Reklama

Ogólnoświatowa bessa

Bessa na rynkach akcji nie ustępuje. W mijającym tygodniu najbardziej reprezentatywny dla koniunktury na giełdach amerykańskich S&P 500 zamknął sesję wtorkową poniżej 800 (!) pkt. To najniższa wartość wskaźnika od kwietnia 1997 roku. Po kilku miesiącach korekty do długoterminowego trendu spadkowego wraca Nikkei 225.

Publikacja: 27.07.2002 09:58

Przy ocenie perspektyw niemieckiego rynku akcji biorę pod uwagę dwa główne czynniki. Z jednej strony, wyprzedanie rynku i gwałtowność spadków skłaniają do prognozowania korekty. Na taki właśnie scenariusz wskazuje przebieg sesji środowej, kiedy wartość DAX wzrosła z 3265 do 3632 pkt., czyli ponad 11%. Podobnie indeks zachował się 21 września zeszłego roku, kiedy w trakcie notowań wzrósł z 3539 do 3787 pkt. na zamknięcie. Konsekwencją takiego zachowania była zmiana trendu na wzrostowy. W pierwszej, najbardziej dynamicznej fazie zwyżek DAX zyskał ponad 35%, osiągając po 9 tygodniach 5185 pkt. Bardzo podobnie jak w zeszłym roku rozwijała się też fala spadkowa. Po początkowym, w miarę stabilnym, spadku doszło do gwałtownego przyspieszenia tempa wyprzedaży.

Ostatnie dwie sesje, upływające pod znakiem przewagi podaży, nie potwierdzają, żeby analogia ta miała zadziałać. Pod koniec września zeszłego roku, bezpośrednio po dniu zmiany trendu zdarzył się bardzo silny wzrost.

Czynnikiem przemawiającym za dalszym spadkiem notowań jest sytuacja długoterminowa indeksu. Dopiero w ostatnim tygodniu DAX przełamał poziom wrześniowego dołka. A więc formalnie dopiero teraz zakończona została korekta długoterminowego trendu spadkowego. Zatem powinna rozpocząć się najbardziej zyskowna dla posiadaczy krótkich pozycji część tendencji.

Na wykresie długoterminowym indeksu prawie na pewno ukształtuje się formacja głowy z ramionami. Prawie na pewno, ponieważ figurę tę kreślę na wykresie miesięcznym. Przy tak dużej zmienności rynku jest możliwe, że w trakcie trzech ostatnich sesji lipca wartość DAX wzrośnie powyżej 4250 pkt., gdzie znajduje się linia szyi opisywanej formacji. Przy tak rozległej formacji (głowa z ramionami kształtowała się przez pięć lat) ruch powrotny może trwać kilka miesięcy. Zatem dobrze wpisywałby się w scenariusz, zgodnie z którym rynek zagalopował się w spadkach zbyt daleko w ostatnim czasie.

Ameryka

Reklama
Reklama

Zasada, zgodnie z którą dopiero po przełamaniu ostatniego minimum trendu następuje formalne zakończenie korekty i najbardziej dynamiczna część spadków, dobrze działa na wykresie Nasdaq Composite. Od kiedy indeks przełamał wsparcie wyznaczane przez wrześniowy dołek na 1423 pkt., wykres indeksu oddalił się od najszybszej linii trendu. W tej chwili opór ten znajduje się na poziomie 1350 pkt., indeks jest prawie 100 punktów niżej. W razie próby wzrostu to właśnie ta prosta powinna powstrzymać napór byków. Pokonanie tej bariery pozwoli na pełny ruch powrotny do wspomnianego wrześniowego minimum.

Ponieważ wartość Nasdaq Composite jest najniższa od ponad pięciu lat, trudno jest wskazać poziom, na którym można by oczekiwać zwiększonego popytu na akcje. Być może spadki na rynku spółek technologicznych zostaną zatrzymane na długoterminowej linii trendu, biorącej swój początek jeszcze w 1974 roku. W tej chwili prosta ta znajduje się tuż poniżej wykresu indeksu. Warto podkreślić różnice między Nasdaq a DAX. Analogiczna linia trendu, której bronić będzie indeks amerykański, została już przełamana na wykresie DAX. Na wykresie Nasdaq nie ma tak "książkowej" formacji głowy i ramion. Można pokusić się o wniosek, że jest to sygnał relatywnej długoterminowej słabości rynków europejskich. Bessa na naszym kontynencie może być rozleglejsza niż na rynkach amerykańskich.

Japonia

Z dużym prawdopodobieństwem do długoterminowego trendu spadkowego wróci japoński rynek akcji. Po krótkiej walce w okolicach 10 tys. punktów niedźwiedziom udało się przełamać opór byków, co zaowocowało na piątkowej sesji gwałtowną wyprzedażą. Nikkei 225 zamknął tydzień na poziomie 9591 pkt., zaledwie 40 pkt. wyższym niż indeks miał na dnie zeszłorocznej wyprzedaży. Obrona dołka z jesieni zeszłego roku może być zadaniem przekraczającym siły byków.Rzut oka na wykres długoterminowy Nikkei pokazuje, że sytuacja posiadaczy japoński ich akcji nie jest dobra. 20-proc. wzrost indeksu zakończony majowym szczytem na 12 tys. punktów był tylko ruchem powrotnym, do konsolidacji zapoczątkowanej jeszcze w 1992 roku i zakończonej wybiciem w dół w lipcu zeszłego roku. Zachowanie wskaźnika pokazuje, jakich rozmiarów może być ruch powrotny do pięcioletniej głowy z ramionami na wykresie DAX.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama