Po korekcie przez Pekao prognozy wyników na ten rok inwestorzy przystąpili do sprzedaży akcji banków już na początku sesji, doprowadzając do spadku indeksu w okolice 1040 pkt. Później WIG20 odrobił nieco strat pchany do góry pod wpływem wzrostów na zagranicznych parkietach i "przesiadania" się inwestorów z sektora bankowego na akcje Telekomunikacji Polskiej. Kurs tych ostatnich utrzymuje się poniżej wycen większości analityków. Ostatecznie kurs Pekao spadł o 4,7%, do 77,2 zł, przy najwyższym na rynku obrocie (70,3 mln zł). Jeszcze bardziej został przeceniony BPH PBK (-6,4%). Obawa o korektę prognozy doprowadziła także do dużej zniżki kursu BRE Banku (-8,1%). Inwestorzy ostatecznie o 3,7% docenili walory Telekomunikacji Polskiej. Nieco zyskał na wartości PKN Orlen (+0,3%).

W sektorze informatycznym tym razem liderem spadków był Prokom (-3,4%). Spółka będzie bowiem musiała znacząco obniżyć wynik za II półrocze w związku z nieotrzymaniem zapłaty za sprzedane licencje. O prawie 3%, do 100,5 zł, spadł ComputerLand. Po ubiegłotygodniowej gwałtownej przecenie straty odrabia Softbank (+14%).

Po deklaracjach prezesa PIA Piaseckiego, że spółka nie jest bankrutem, a zawarcie układu z wierzycielami jest możliwe, kurs firmy skoczył o 33,3% w górę, do 64 groszy za akcję.