W końcu czerwca 2001 roku leżało tam 3,3 mln ton węgla; obecnie ponad 3,9 mln ton. Łącznie z zapasami u odbiorców i sprzedawców na zwałach leży ok. 14 mln ton węgla. Przy średniej cenie zbytu węgla w wysokości 143,05 zł za tonę (wzrost ceny o 1,7 proc. w odniesieniu do pierwszego półrocza 2001), zmniejszenie sprzedaży o ponad 2,1 mln ton oznacza ubytek w przychodach przekraczający 300 mln zł. Od początku roku do końca czerwca górnictwo sprzedało blisko 46,9 mln ton węgla, wobec prawie 49 mln ton w tym samym czasie 2001 roku. Oznacza to zmniejszenie sprzedaży o 4,3 proc. W kraju kopalnie sprzedały 34,4 mln ton węgla, wobec 36,2 mln ton w pierwszym półroczu 2001 (spadek o 5 proc.). Na eksport trafiło blisko 12,5 mln ton, 2,4 proc. mniej niż przed rokiem. W samym czerwcu eksport był mniejszy o 9,9 proc. Eksport pozwala na sprzedaż wydobytego węgla, na który nie ma kupca w kraju, jednak ceny osiągane na rynkach zagranicznych są znacznie niższe od krajowych. W kolejnych miesiącach spodziewany jest dalszy spadek cen w eksporcie. Zmniejszenie sprzedaży węgla w w pierwszym półroczu oznacza, że zakładana na cały 2002 rok wielkość sprzedaży na rynku krajowym, rzędu 79,1 mln ton (79,2 mln ton w 2001 roku), prawdopodobnie nie zostanie osiągnięta. Prognozowany jest natomiast wzrost eksportu z prawie 22,6 mln ton do 23,2 mln ton. W pierwszym półroczu średni koszt sprzedanego węgla wyniósł 138,25 zł za tonę, co oznacza wzrost o 2,3 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2001 roku. Przy średniej cenie w wysokości 143,05 zł za tonę (wzrost o 1,7 proc.) daje to tzw. średnią akumulację (różnica między kosztem a ceną) w wysokości 4,80 zł na tonie. Jednak np. w maju wskaźnik ten wyniósł minus 2,59 zł na tonie, co oznacza, że po raz pierwszy od ok. dwóch lat w maju górnictwo znów zanotowało stratę na podstawowej działalności, czyli sprzedaży węgla. W czerwcu sprzedaż węgla znowu przyniosła zysk w wysokości 4,49 zł na tonie. Zysk górnictwa na sprzedaży węgla zmalał z 270,5 mln zł w końcu czerwca 2001 roku do 224,9 mln zł w roku 2002. W samym czerwcu zanotowano 33,6 mln zł zysku na sprzedaży. Według planów, w całym 2002 roku średnia różnica między kosztem a ceną tony węgla wynieść ma 6,21 zł, wobec 7,04 zł w roku 2001. Według wcześniejszych informacji, zakładany na 2002 rok zysk netto górnictwa wynieść ma 245,2 mln zł, wobec 182,1 mln zł w roku 2001. Dodatni wynik będzie wyłącznie efektem umorzeń części zobowiązań. Bez tego tegoroczna strata szacowana jest na 531,2 mln zł, czyli przeszło dwukrotnie mniej niż w roku 2001. Nadal gónictwo pozbawione jest płynności finansowej. Po pierwszym półroczu strata netto górnictwa - według PARG - wyniosła 15,3 mln zł (w samym czerwcu strata 44,9 mln zł). Również ten wynik - podobnie jak w poprzednich miesiącach - jest efektem umorzeń części długów. Wynik za pół roku bez uwzględnienia umorzeń nie jest jeszcze znany. W pierwszym półroczu górnictwo zapłaciło 83,1 proc. należnych składek na ZUS. Podatek dochodowy oraz VAT kopalnie zapłaciły z naddatkiem, regulując tym samym część swoich starych długów. Średnio górnictwo uregulowało więc bieżące zobowiązania wobec ZUS i fiskusa w 95,4 proc. Obecnie zobowiązania górnictwa przekraczają 20,279 mld zł, co przy należnościach rzędu 2,3 mld zł daje ujemne saldo zbliżone do 18 mld zł. Nowy program restrukturyzacji górnictwa zakłada umorzenie i odroczenie ok. 14 mld zł długów kopalń i spółek węglowych. Oddłużenie nie obejmie zobowiązań wobec kooperantów i banków. W kopalniach pracuje obecnie blisko 143,7 tys. ludzi, o 100 tys. mniej niż w 1998 roku, kiedy rozpoczęła się realizacja rządowego programu naprawy górnictwa. W pierwszym półroczu 2002 z pracy w branży odeszło ponad 2,3 tys. górników, o blisko 2 tys. mniej niż w tym samym okresie 2001 roku. Opracowany w resorcie gospodarki program dalszej restrukturyzacji górnictwa zakłada, że do 2006 roku z górnictwa w sposób naturalny (m.in. na emerytury) odejdzie jeszcze ok. 19,5 tys. osób. W tzw. wariancie przyspieszonym odejść ma dodatkowo ok. 8 tys. pracowników powierzchni kopalń. Planowana jest likwidacja kolejnych 6-7 kopalń oraz uefektywnienie wydobycia w pozostałych zakładach wydobywczych. (PAP)