O konieczności korekty tegorocznej prognozy zysku netto przez ten bank na poziomie 408 mln zł rynek spekuluje już od dawana. Wiąże się to z kilkoma inwestycjami banku, które, delikatnie mówiąc, nie przyniosły oczekiwanego efektu. Do skutku nie doszła oferta ITI, podczas której z inwestycji częściowo miał wyjść BRE. Co więcej, zyski z tej transakcji bank uwzględniał w prognozie tegorocznych wyników.
Rezultatów nie poprawią też posiadane przez BRE pakiety akcji Elektrimu, Szeptela i Optimusa. Już w pierwszych trzech miesiącach 2002 r. ujemnie wpłynęły one na zyski. Bank zapowiedział, że nie zamierza na siłę podwyższać wyników. W tym kontekście interesująco wygląda piątkowa transakcja sprzedaży akcji ComputerLandu. Raport finansowy BRE ma ukazać się 7 sierpnia. Inwestorzy nie oczekują, że przyniesie on pozytywne informacje. Interesujące jest jednak to, czy będzie on gorszy od oczekiwań rynku.
Ta obawa dotyczy większości firm notowanych na warszawskiej giełdzie. Rynek generalnie spodziewa się nie najlepszych wyników i to powszechne oczekiwanie jest już raczej zawarte w cenach. Do nie najlepszej sytuacji makroekonomicznej doszło w II kwartale znaczące osłabienie złotego wobec euro. Ta zmiana wpłynie ujemnie na spółki zadłużone w tej walucie, czyli przede wszystkim Netię, Elektrim, Telekomunikację Polską. Słabych wyników analitycy spodziewają się również w branży budowlanej, w której kursy akcji wielu spółek już od dłuższego czasu notują kolejne minima cenowe.
W czwartek, 8 sierpnia, odbędzie się rozprawa dotycząca zatwierdzenia postępowania układowego Netii. Zaproponowaną przez spółkę konwersję długu na akcje zaakceptowała zdecydowana większość wierzycieli. Sprawę blokuje jednak amerykański fundusz Sisu, specjalizujący się w obrocie długami firm mających kłopoty finansowe. Mimo wszystko najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest zatwierdzenie układu. Nie powinno to jednak mieć większego wpływu na notowania akcji spółki telekomunikacyjnej. Ożywienia handlu i większych ruchów ceny należy się spodziewać dopiero po przeprowadzeniu nowej emisji i objęciu jej przez obligatariuszy. Być może znajdzie się wtedy chętny do zakupu akcji oddłużonej firmy, która mogłaby się stać ośrodkiem konsolidacji rynku lub ważnym elementem projektowanej przez rząd Krajowej Grupy Telekomunikacyjnej.
8 sierpnia powinien również zapaść wyrok w sprawie firmy handlowej Ocean. Jej wierzyciele podtrzymali wniosek o upadłość, a notowania giełdowe wskazują, że niewiele osób wierzy jeszcze w możliwość ratunku. W piątek papiery wyceniono na 6 gr, co oznacza, że jeśli notowania "zejdą" o 5 groszy niżej, spółka nie będzie mogła spadać. Można się natomiast spodziewać, że przy tak niskim kursie pojawią się spekulanci gotowi do hazardu, jakim będzie zajmowanie pozycji na walorach Oceanu.