Od poprzedniego piątku WIG20 znajduje się w trendzie wzrostowym. Na razie jednak nie dotarł nawet do linii trendu spadkowego, biegnącej na wykresie w skali arytmetycznej przez lokalne szczyty z 13 czerwca i 18 lipca. Dopiero jej przełamanie oznaczałoby, że możemy mieć do czynienia z czymś więcej, niż lokalną korektą w spadku. O słabości wzrostu świadczy także to, że składa się on ze świeczek z małymi korpusami i stosunkowo długimi knotami, charakterystycznymi raczej dla konsolidacji niż silnego trendu. Nie ma ani jednej długiej białej świecy bez knotów. Nic dobrego nie wróżą też niewielkie i zmniejszające się w trakcie ostatnich sesji obroty. Z tego niezbyt optymistycznego obrazu wynika, że pozytywna tendencja z ostatnich sesji długo się nie utrzyma i w niedalekiej przyszłości nastąpi testowanie dołka z 26 lipca na poziomie 1027 pkt. Na szczęście nie wszystko wygląda źle. Ostatni wzrost indeksu mimo małej dynamiki jest jednak większy od wszystkich korekt, jakie miały miejsce od maja. Może to świadczyć o zmniejszaniu się impetu trendu spadkowego. Podobną wymowę ma pozytywna dywergencja na RSI. MACD, niestety, nie tworzy podobnej dywergencji, a jedynie mało istotny sygnał w postaci przecięcia swojej średniej kroczącej.
Z jednej strony mamy więc niemrawy i mało przekonujący wzrost, a z drugiej - nieśmiałe poszlaki świadczące o tym, że dominujący trend spadkowy zaczyna tracić swoją dynamikę. Z takiej konfiguracji trudno wysnuć wiarygodne wnioski. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się kontynuacja spadków, ale już z mniejszym impetem niż, na przykład, w drugiej połowie lipca. Przy tak silnym trendzie spadkowym "droga hamowania" może być dość długa i wsparcia na poziomie ostatniego dołka lub znajdującej się nieco niżej luki hossy z początku października 2001 r.mogą nie wystarczyć. Trzeba więc liczyć się z testowaniem wsparcia na poziomie dołka z września 2001 r. (978 pkt.). Testowanie tak ważnej bariery może doprowadzić do powstania bardzo silnych sygnałów kupna, pod warunkiem jednak, że trend spadkowy będzie stopniowo słabł. Powinno to być widoczne choćby pod postacią dywergencji na oscylatorach.