- Dopiero po wyczyszczeniu zobowiązań wobec stoczni będziemy w stanie podołać nowym wyzwaniom - powiedział Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu. ARP ze względów finansowych nie poradzi sobie obecnie z żadnym nowym projektem. Na razie Agencja wsparła stocznię gwarancjami kredytowymi, docelowo jednak trzeba będzie nową spółkę dokapitalizować kwotą ok. 20 mln USD.
Do ARP zgłasza się kilka firm tygodniowo z prośbą o wsparcie. - Prowadzenie tak dużych projektów, jakie mamy teraz, wysysa wszystkie nasze możliwości finansowe - dodał prezes. Poza pomocą przemysłowi okrętowemu Agencja zajmuje się m.in. restrukturyzacją hutnictwa, zbrojeniówki oraz sprawą lokowania offsetu za samolot wielozadaniowy.
- Do stoczni weszliśmy dosyć nieoczekiwanie. W sytuacji, w jakiej znalazła się Stocznia Szczecińska, okazało się, że jest niezbędny operator finansowy. Żaden bank nie chciał zostać wiodącym liderem, więc rząd zdecydował przydzielić nam tę funkcję - powiedział A. Krężel. - Weszliśmy w ten układ na tyle skutecznie, że po 4 tygodniach jest już Stocznia Nowa, która rozpoczęła działalność.
Drugim dużym programem jest restrukturyzacja hutnictwa. Agencja w tym przypadku występuje nie tylko w roli agenta finansowego, który realizuje emisję obligacji gwarantowanych przez państwo, ale także wspiera proces restrukturyzacji finansowej.
Trzecim obszarem działań ARP jest sektor obronny, gdzie występuje ona nie tylko jako operator finansowy, ale także konsolidator i właściciel grupy lotniczo-radioelektronicznej. - Będziemy mieli też ok. 10% udziałów w drugiej grupie podporządkowanej firmie Bumar, bo jesteśmy właścicielami kilku firm wchodzących w jej skład - dodał. - Naszym zadaniem jest stworzenie wspólnej strategii produktowej i handlowej.