"Dzisiejszy dzień na rynku upłynął pod znakiem eurodolara. To jest główny temat na rynku. Pod koniec dnia widzieliśmy dalsze osłabienie złotego wobec dolara, które było spowodowane osłabieniem euro wobec dolara do poziomu 0,9645 centów USA za euro" - powiedział PAP Marcin Bilbin, analityk Banku Handlowego. W opinii analityków, klimat na rynku nie jest korzystny dla wspólnej waluty europejskiej. "Do tej pory uczestnicy rynku byli bardzo zaangażowani w euro i w tym momencie widać już realizację zysków" - dodał Bilbin. Kurs amerykańskiej waluty umocnił się we wtorek na rynku międzybankowym w Londynie w relacji do wszystkich najważniejszych walut. Przyczyniły się do tego także oczekiwania rynku, że FED może wkrótce zadecydować o obniżce stóp procentowych w USA. W opinii Marka Wiśniewskiego, dealera BPH PBK, podane przez GUS dane o cenach żywności w drugiej połowie lipca miały neutralny wpływ na rynek walutowy. GUS podał we wtorek, że ceny żywności w drugiej połowie lipca spadły o 0,7 proc. w porównaniu z pierwszą połową lipca i o 2,4 proc. w porównaniu z drugą połową czerwca. Wiśniewski uważa natomiast, że złoty może się umocnić w środę dzięki inwestorom zainteresowanym przetargiem polskich obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferuje na środowym przetargu obligacji papiery dwuletnie za 2,5 mld zł oraz pięcioletnie za 1 mld zł. "Uczestnicy rynku obawiają się ponadto, że w nocy podczas sesji w USA i Azji euro będzie się dalej osłabiało i jutro złoty otworzy się słabiej wobec dolara" - dodał Bilbin. (PAP)