Reklama

Spadek inwestycji zagranicznych

Po 20 latach ekspansji gwałtownie obniżyła się wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w USA. Pogłębiło to i pogłębia nadal kłopoty amerykańskiej gospodarki.

Publikacja: 07.08.2002 09:36

W 2001 r. zagraniczny kapitał zainwestował w Stanach Zjednoczonych 124 mld USD. Dane z pierwszych miesięcy br. są jeszcze mniej optymistyczne. W 2000 r. wartość inwestycji osiągnęła apogeum - 301 mld USD.

Według danych Departamentu Handlu, spadek inwestycji spowodowany był przede wszystkim recesją i osłabieniem aktywności w dziedzinie fuzji i akwizycji. Nie bez znaczenia były także skandale związane z kreatywną księgowością, które podważyły zaufanie do rzeczywistej kondycji amerykańskich spółek.

Nie mniej niepokojący był spadek wydatków inwestycyjnych zagranicznych firm już funkcjonujących w USA. Według szacunków Morgan Stanley, obniżyły się one o 15-20% w porównaniu z najlepszym 1999 r., kiedy wyniosły 136 mld USD. Tymczasem to właśnie bezpośrednie inwestycje kapitałowe stanowią klucz do ożywienia gospodarki. To nowe fabryki i biura zwiększają PKB kraju i - co ważniejsze - tworzą nowe miejsca pracy.

W ciągu minionego 20-lecia zagraniczny kapitał zakotwiczył się w USA tak mocno, że jego aktywność w widoczny sposób odbija się na sytuacji całej gospodarki. Od 1986 r. udział tego kapitału w tworzeniu amerykańskiego PKB podwoił się. Najbardziej widoczna była w ostatniej dekadzie obecność europejskich spółek, które wyprzedziły mniej aktywny kapitał japoński. Według ekspertów, to napływ zagranicznego kapitału był jednym z motorów wielkiego boomu lat 90.

Zdaniem Marka Zandi, głównego ekonomisty Economy.com, przerwa w inwestowaniu ma charakter przejściowy. Gdy tylko zagraniczny kapitał otrząśnie się z szoku związanego z korporacyjnymi skandalami, wykorzysta niskie ceny amerykańskich spółek, aby umocnić swoją pozycję w USA. Firmy już obecne w Stanach prędzej czy później też będą musiały się dokapitalizować, aby sprostać wymaganiom rynku.

Reklama
Reklama

Według "New York Times", jedynym sektorem, w którym nadal można odnotować zwiększoną aktywność zagranicznych inwestorów jest przemysł motoryzacyjny. Takie koncerny jak Toyota i Hyundai rozbudowują swoje montownie w USA, zatrudniając nowych pracowników. Odbywa się to kosztem amerykańskiej "wielkiej trójki" (General Motors, Ford, Chrysler), które w tym samym czasie przechodzą przez proces restrukturyzacji i gwałtownie się "odchudzają".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama