Przygotowania do uruchomienia bazy danych o podmiotach gospodarczych są na ukończeniu. Na pewno znajdą się tam informacje o kredytach, które firma zaciągnęła w instytucjach bankowych, czyli np. kwota zadłużenia, termin spłaty, ewentualne zaległości w spłacie. - Chcielibyśmy, aby znalazły się tam także dane na temat struktury właścicielskiej, informacje o osobach zarządzających oraz np. bilanse. To, czy wszystkie zamierzenia uda nam się zrealizować, w dużej mierze zależy od banków, które są właścicielami potrzebnych nam danych - uważa Wiesław Wyszogrodzki, prezes Biura Informacji Kredytowej.

Zdaniem prezesa BIK, informacje o podmiotach gospodarczych nie będą dostępne wcześniej niż w przyszłym roku. Tymczasem systematycznie rośnie liczba zapytań, kierowanych przez banki do BIK w sprawie klientów indywidualnych. Lipiec był rekordowym miesiącem pod tym względem w historii biura. Napłynęło bowiem prawie 327 tys. zapytań. Rekordowy był również czerwiec tego roku, kiedy banki pytały o klientów ponad 280 tys. razy. Obecnie z usług BIK korzysta ok. 30 banków funkcjonujących w Polsce, które posiadają niemal 80% tutejszego rynku. Za każdy raport o kliencie przekazany przez BIK pobierana jest opłata, wynosząca ok. jednego dolara.

- W przyszłości, jeżeli baza BIK będzie obejmowała wszystkie banki funkcjonujące w Polsce, można liczyć na to, że ryzyko podejmowane przez nas w momencie udzielania kredytu wydatnie się zmniejszy, przez co i koszt kredytu będzie niższy. Wymieniamy obecnie system informatyczny na nowy, dzięki któremu procedura udzielania kredytu będzie automatycznie wymagała wysłania zapytania do BIK - powiedział nam Sebastian Łuczak z banku Pekao S.A.

Trwają również prace nad umożliwieniem dostępu do bazy BIK firmom spoza branży bankowej, np. operatorom telefonii komórkowej, leasingodawcom czy towarzystwom ubezpieczeniowym. Na razie jednak nie ma ram prawnych, które by to umożliwiały. - Nie jesteśmy przeciwni, aby z posiadanych przez nas i przekazywanych do BIK informacji na temat nieuczciwych kredytobiorców korzystały inne firmy, które też przecież są klientami naszego banku. Proszę jednak pamiętać, że obowiązuje nas prawo bankowe, a na jego przestrzeganiu bardzo nam zależy. Nie może być tak, aby do informacji o kliencie "x" miał dostęp każdy, kto sobie tego zażyczy - stwierdził Sebastian Łuczak.