Straty poznańskiej spółki, zajmującej się jubilerstwem i projektowaniem ekskluzywnej odzieży damskiej, są większe o 0,1 mln zł od poniesionych w tym samym okresie 2001 r. Stało się tak, mimo że przychody (42,9 mln zł) były o 14% wyższe niż przed rokiem. Tymczasem prognoza na 2002 r. przewiduje wypracowanie 2,2 mln zł zysku netto.
Mimo nie najlepszego początku roku Jan Rosochowicz, prezes zarządu spółki W.Kruk, pozostaje optymistą. - Zwracam uwagę, że zysk operacyjny przed amortyzacją (EBIDTA) wzrósł o 71%, do blisko 1 mln zł - mówi. Przypomina również, że okres styczeń-czerwiec dla spółki nigdy nie jest najlepszy, zaś "żniwa" w tej branży to koniec roku.
Na wysokość strat w znacznym stopniu wpłynęły koszty finansowe. Spółka straciła m.in. 370 tys. zł z tytułu różnic kursowych przy kredycie zaciągniętym we frankach szwajcarskich. J. Rosochowicz zapewnia jednak, że problem wysokich odsetek stopniowo będzie likwidowany. - Z 19,5 mln zł, jakie otrzymaliśmy z emisji, 13,6 mln zł trafi do końca roku na spłatę kredytów - twierdzi.
Reszta pieniędzy zostanie wykorzystana m.in. na rozwój nowej marki. Do niedawna firma wahała się, czy przejąć krajową lub zagraniczną, czy też rozwijać własną. - Praktycznie jest już przesądzone, że postawimy na tę ostatnią opcję. Na luty bądź marzec przyszłego roku przewidujemy otworzenie trzech sklepów pod tą marką. Docelowo w całej Polsce będzie ich 30 - zapowiada J. Rosochowicz. Ma być ona przeznaczona dla kobiet i sytuować się cenowo o 1/3 niżej niż Deni Cler, która sprzedaje ekskluzywną odzież damską i dodatki.
Ponadto za rok spółka ma stać się lokalnym dystrybutorem wyrobów jednej z ekskluzywnych firm światowych. - Jesteśmy już po pierwszej turze rozmów, które powinny zakończyć się jeszcze w tym roku - twierdzi prezes.