Dane NBP wskazują, że nie widać szans na poprawę koniunktury w tym kwartale. Nie bez znaczenia jest fakt, że mamy teraz wakacje, co zwykle powoduje spadek i produkcji, i popytu, jednak mimo to prognozy firm są nie najlepsze. Przede wszystkim mała część z nich, ledwie 2,7%, spodziewa się trwałego wzrostu popytu. To mniej niż w poprzednim kwartale i mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Przy czym bardziej optymistycznie na wzrost popytu zapatrują się firmy produkujące na eksport. Wśród tej grupy przedsiębiorstw odsetek oczekujących na wzrost popytu jest o 8 pkt. proc. większy niż wśród nieeksporterów, ale i tutaj liczba optymistów jest mniejsza niż w poprzednim kwartale. Za wzrostem popytu powinien pójść wzrost sprzedaży. Aż 42,1% eksporterów planuje wzrost wolumenu eksportu, a sporo firm liczy także na nowe umowy handlowe (przy czym aż 8% oczekuje znacznego wzrostu liczby umów). Poza tym, w II kwartale br. nastąpił spadek udziału eksportu nieopłacalnego, co oznacza także poprawę sytuacji finansowej tych przedsiębiorstw. Zdaniem NBP, jest szansa, że poprawa sytuacji eksporterów będzie równoważyła tendencje recesyjne w innych sektorach.

Analitycy banku centralnego zwracają uwagę, że w czerwcu br. wzrósł wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych, co może przełożyć się na wzrost sprzedaży w następnych miesiącach i na poprawę sytuacji finansowej innych niż eksporterzy przedsiębiorstw. Na razie większość - ok. 60% firm - ocenia swoją sytuację finansową jako przeciętną, przy czym najlepiej na tym tle wypadają firmy importujące na nasz rynek. I ta nie najlepsza ocena stanu kasy jest zapewne przyczyną, dla której firmy zapowiadają spadek inwestycji. Zmniejszy się także zatrudnienie, choć tutaj sytuacja wygląda nieco lepiej niż w II kwartale tego roku.

Firmy oczekują, że inflacja będzie niska - 2/3 z nich spodziewa się, iż w ciągu najbliższych 12 miesięcy utrzyma się w granicach 2-4%. Niski wskaźnik wzrostu cen w połączeniu z kiepskimi prognozami wzrostu popytu sugeruje, iż gospodarka nadal będzie się utrzymywać w stagnacji i nie ma szans, aby w III kwartale zostały przełamane negatywne tendencje.