- Zadłużenie, które zamierzamy objąć restrukturyzacją, to świadczenia publicznoprawne - powiedział prezes zarządu Mesko Artur Łysakowski. Zarząd firmy chciałby też, aby opłata, której wniesienie jest warunkiem uczestnictwa w programie ministra finansów, wyniosła 1,5%. Standardowo ma to być 15%, jednak firmy, które mają duże znaczenie na lokalnym rynku pracy, mogą liczyć na jej zmniejszenie.
Szczegółowy plan restrukturyzacji zakładu ma być gotowy do stycznia przyszłego roku. Mesko chce skorzystać także z programu przygotowanego przez Ministerstwo Gospodarki, zakładającego przejęcie przez państwo zbędnego majątku firm tak, by ułatwić im spłatę długów. - Plan ten pomoże nam uporać się ze zbyt dużą bazą technologiczną - powiedział prezes A. Łysakowski.
Rok 2002 zakończy się dla zakładów Mesko stratą, a sytuacja firmy jest zła. Na koniec roku zatrudnionych w zakładzie będzie 1600 osób. W najbliższych miesiącach pracę straci tam ok. 500 osób.