Średnie wynagrodzenie za pełnienie funkcji członka rady nadzorczej amerykańskiej korporacji wzrosło w ubiegłym roku o 11% i wyniosło ok. 115 687 USD - w co wliczono wszelkie formy gratyfikacji z opcjami na akcje włącznie. Najwięcej członkom rad nadzorczych zapłaciły firmy technologiczne - średnio ok. 238 tys. USD. Najmniej spółki zajmujące się handlem detalicznym - ok. 94 tys. USD.

Peter Opperman z Mercera, znanej firmy konsultingowej, zajmującej się monitorowaniem warunków pracy i płacy specjalistów na całym świecie, uważa, że obserwowana podwyżka dochodów jest skutkiem uświadomienia sobie przez osoby zasiadające w radach nadzorczych ryzyka, jakie wiąże się z pełnieniem tej funkcji. Po skandalach księgowych Enrona i WorldCom rady nadzorcze mają coraz więcej obowiązków związanych z kontrolą działań zarządów przedsiębiorstw - z czym wiąże się również odpowiedzialność prawna. - W przyszłości spółki będą miały nawet większy niż dzisiaj problem z zachęceniem odpowiednich specjalistów do wejścia w skład ich rad nadzorczych - stwierdza Opperman w wypowiedzi dla "Los Angeles Times".

W 2001 r. zwiększyły się również średnie zarobki prezesów spółek, ale tylko o 6,9% - najmniej w okresie ostatnich dziesięciu lat i wyniosły średnio ok. 7,04 mln USD. O 2,8% spadły natomiast podstawowe pensje dyrektorów - bez uwzględnienia opcji na akcje - osiągając średni poziom 1,6 mln USD.