Amerykańskie emerytury są dwuskładnikowe. Wypłatą zapewniających minimum egzystencji świadczeń zajmuje się Social Security, odpowiednik polskiego ZUS. Godziwe warunki złotej jesieni gwarantują dopiero oszczędności gromadzone w różnych planach emerytalnych. Największe korporacje prowadzą dla swoich pracowników własne fundusze emerytalne. Ponieważ większość pracowniczych składek została ulokowana w akcjach - korporacyjne fundusze emerytalne mają coraz większe kłopoty z wypłatą świadczeń. A ich stawek nie można zmniejszyć, ponieważ zostały wcześniej określone w umowach pracowniczych.

Zgodnie z raportem Merrill Lyncha, 346 korporacji z prestiżowej pięćsetki Standard & Poor's prowadzi plany emerytalne dla swoich pracowników. Najwięcej kłopotów z ich obsługą mają General Motors, Ford, Exxon, Mobil, Delphi Automotive Systems, DuPont, SBC Communications, Boeing, IBM, Philip Morris oraz AMR Corp. (właściciel American Airlines).

Raport Merrill Lyncha stwierdza, że już w 2002 r. - o ile sytuacja na giełdzie się nie zmieni - korporacje prowadzące plany emerytalne zostaną zmuszone do ich dofinansowywania, co wpłynie na redukcję rocznych zysków o 6,1%.