Większość z nas nie ma pojęcia, co właściwie znaczy ogólnikowe określenie "zrównoważony rozwój" (po angielsku "sustainable development"). Określenie to znalazło się w oficjalnej nazwie oenzetowskiej konferencji w Johannesburgu. Po polsku nazwa ta brzmi Światowy Szczyt Zrównoważonego Rozwoju, w skrócie Szczyt Ziemi 2 lub Rio+10 (bo pierwszy Szczyt Ziemi odbył się w 1992 roku w Rio de Janeiro).
Pojęcie "zrównoważony rozwój" narodziło się w kręgach ruchu obrońców środowiska w latach siedemdziesiątych, ale przez następnych dziesięć lat było mało znane, aż do chwili, gdy jedna z komisji ONZ dostrzegła konieczność powiązania troski o środowisko ze wzrostem gospodarczym. - Szukaliśmy jakiegoś łączącego te dwie rzeczy terminu i wymyśliliśmy "zrównoważony rozwój" - powiedziała Gro Harlem Brundtland, przewodnicząca komisji, która ogłosiła w 1987 roku raport oenzetowski "Nasza wspólna przyszłość".
Zespół kierowany przez Brundtland, byłą premier Norwegii, a obecnie przewodniczącą Światowej Organizacji Zdrowia, zdefiniował zrównoważony rozwój jako "rozwój zaspokajający potrzeby chwili obecnej bez uszczerbku dla możliwości zaspokajania potrzeb przez przyszłe pokolenia".
Niektórzy specjaliści sądzą, że próba pogodzenia rozwoju z wymogami ochrony środowiska jest nierealna.
Ośrodek Informacji Publicznej ONZ w Warszawie, tłumacząc na swej stronie internetowej, co to jest zrównoważony rozwój, nazywa go "drogą ku poprawie jakości życia ludzi na całym świecie, bez rabunkowej eksploatacji ziemskich zasobów naturalnych".