Po dynamicznym środowym wybiciu w górę mieliśmy wczoraj do czynienia z

trzecim dniem konsolidacji powyżej poziomu zamknięcia tej sesji. Poniedziałkowe notowania były wyjątkowo nudne, ale nie jest to bynajmniej oznaką słabości rynku. Po silnym ruchu w górę na dużych obrotach, który nastąpił po miesięcznym trendzie bocznym, rynek łapie oddech i wydaje się, że kupujący jeszcze ostatniego słowa nie powiedzieli.

Otwarcie sesji miało miejsce na zaskakująco (biorąc pod uwagę słabe zakończenie piątkowych notowań w USA) wysokim poziomie, głównie dzięki PKN ORLEN, KGHM i PKM. Inwestorzy, widząc bardzo niskie obroty i małe oferty po obu stronach, szybko stwierdzili, że z kontynuacji wzrostów nic nie będzie i zaczęli sprzedawać akcje, co doprowadziło indeks WIG20 w okolice 1122 punktów. Kontratak byków był błyskawiczny i wyprowadził indeks o godzinie 11.00 do poziomu 1128 punktów, gdzie pozostał on bez mała do końca sesji. Obroty w notowaniach ciągłych były śmiesznie niskie - niecałe 62 mln zł. To w dużym stopniu "zasługa" pauzującego wczoraj Londynu, skąd pochodzi większość zleceń inwestorów zagranicznych składanych na nasz rynek. Końcówka przyniosła jednak nieco ożywienia, które dzisiaj będzie sprzyjać bykom. Popyt wywindował ceny TP SA, PKN ORLEN i Agory na maksima, indeksowi pomógł również BPH PBK.

Konsolidacja indeksu WIG20 trwa. Poziom zamknięcia z wybuchowej środy broni się bardzo ładnie, a obroty spadają. Dzisiejsza sesja będzie istotna, ponieważ wielu graczy pilnie będzie obserwować zachowanie indeksów już z akompaniamentem zleceń z Londynu. Jeśli pojawią się obroty przy wzrostach indeksu, wielu z nich będzie próbowało podłączyć się pod trend, wzmacniając go.