W opinii prezesa NBP w sierpniu utrwali się niski poziom inflacji, a dodatkowo wzmocnieniu uległy czynniki ograniczające wzrost inflacji w przyszłości. "Kształtowanie się inflacji na niskim poziomie sprzyja wzmocnieniu niskich oczekiwań inflacyjnych. Sam niski poziom inflacji nie miał wpływu na decyzję RPP" - powiedział na konferencji prasowej Balcerowicz. W lipcu inflacja rok do roku spadła do 1,3 proc. z 1,6 proc. w lipcu i spadły też wszystkie miary inflacji bazowej. RPP uważa też, że umiarkowane obecnie ożywienie gospodarcze, którego oznaki pojawiły się w lipcu oraz oddalająca się perspektywa przyspieszenia wzrostu w USA i Europie Zachodniej nie stwarzają zagrożenia dla celu inflacyjnego wynoszącego 3 proc. w grudniu plus/minus jeden punkt procentowy. Zdaniem członka RPP Grzegorza Wójtowicza, wobec głębokiego spadku cen żywności w I połowie sierpnia, inflacja liczona rok do roku może spaść w sierpniu do 1,2 proc. z 1,3 proc. w lipcu. "Można spodziewać się po cenach żywności, że także sierpień będzie miesiącem deflacji. W 2001 roku wyniosła ona 0,3 proc. i jest prawdopodobne, że teraz będzie podobnie. Ale jeśli będzie głębsza, to o 0,1 punktu procentowego, co oznacza spadek wskaźnika inflacji do 1,2 proc." - powiedział Wójtowicz. Analitycy po ogłoszeniu danych o spadku cen żywności w I połowie sierpnia obniżyli prognozy inflacyjne na sierpień do 1,2-1,3 proc

Zdaniem członków RPP prawdopodobnie zbliża się ożywnienie gospodarcze, którego sygnałami mogą być zakakująco dobre dane o wzroście produkcji przemysłowej w czerwcu i lipcu oraz dobre perspektywy eksportu. "Być może wzmocniły się sygnały o nadchodzącym ożywieniu w Polsce. Pokorzepiające są też dane dotyczące eksportu i widoczne odwrócenie tendencji spadkowej w zakresie inwestycji" - powiedział Balcerowicz Według członków RPP, w II kwartale 2002 roku wzrost gospodarczy przekroczył 0,5 proc. z I kwartału. Lipiec był drugim z kolei miesiącem wzrostu produkcji przemysłowej. Po wzroście rok do roku w czerwcu o 2,1 proc., w lipcu produkcja wzrosła o 6,0 proc. Jednak ekonomiści ankietowani przez PAP z miesiąca na miesiąc obniżają swoje prognozy PKB za cały rok. W sierpniowej ankiecie średnia prognoz spadła do 1,2 proc. z 1,3 proc. prognozowanych w lipcu. Zdaniem Andrzeja Bratkowskiego, wiceprezesa NBP wzrost PKB w całym roku wyniesie jedynie 0,7 proc. wobec prognozowanego przez ministrstwo finansów wzrostu o 1,1-1,2 proc. Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział w środę po posiedzeniu RPP, że dane o eksporcie w lipcu, które NBP ogłosi 30 sierpnia potwierdzają wcześniejszą tendencję wzrostową eksportu. "Te dane podamy 30 sierpnia, ale już dziś mogę powiedzieć, że potwierdzają one wcześniejszą tendencję" - powiedział Balcerowicz na konferencji prasowej. Deficyt towarowy w ujęciu płatniczym spadł w czerwcu do 693 mln USD z 806 mln USD w maju. Eksport wzrósł do 2.688 mln USD z 2.610 mln USD, czyli o 8,5 proc. w porównaniu z czerwcem ubiegłego roku. Analitycy oczekują w lipcu wzrostu eksportu do 2.852,4 mln dolarów.

Prezes NBP potwierdził w środę wcześniej zadeklarowaną przez RPP strategię zmniejszania wielkości jednorazowych obniżek stóp w miarę obniżania ich poziomu. "Uważam, że ta strategia jest właściwa" - powiedział prezes NBP. W kwietniu RPP obniżając stopy zadeklarowała nową strategię zmniejszenia skali obniżek w miarę dochodzenia wysokości stóp do poziomu w UE. RPP uważa, że skala obniżek ograniczona jest nadal przez niepewność w sferze finansów publicznych. Prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz powiedział w środę na konferencji prasowej po posiedzeniu RPP, że skalę obniżek stóp procentowych ogranicza niepewność co do sytuacji finansów publicznych w 2003 roku. "Skala niepewności co do polityki fiskalnej ogranicza możliwość manewrów polityki pieniężnej. Mamy nadzieję, że deficyt ekonomiczny sektora finansów publicznych będzie mniejszy niż do tej pory prognozowano" - powiedział prezes NBP. "Wiele wskazuje, że deficyt ekonomiczny może być wyższy od 5 proc. (PKB)" - dodał Balcerowicz. Rząd w przyjętych na początku lipca założeniach do budżetu przyjął, że w przyszłym roku deficyt ekonomiczny spadnie do 4,5 proc. PKB z 4,8 proc. prognozowanych na ten rok. Rada Polityki Pieniężnej obawia się także o presję na wzrost wydatków budżetu w przyszłym roku, uważając luźną politykę fiskalną za przeszkodę w prowadzeniu polityki pieniężnej. "Zasadniczym ograniczeniem dla prowadzenia polityki pieniężnej jest luźna polityka fiskalna. Dodatkowo niepewność w sferze finansów publicznych przynoszą plany wspomagania przedsiębiorstw, które przynoszą straty" - napisała RPP w komunikacie. (PAP)