Zdaniem analityków umocnienie złotego w stosunku do dolara wynikało głównie z osłabienia dolara, na które wpłynęło opublikowanie słabszych niż oczekiwano danych o wzroście gospodarczym w USA. "Po wczorajszym umocnieniu rynek uspokoił się. To, co ruszyło rynkiem, to eurodolar. Rano za euro płacono 0,982 USD, około 16.00 było to 0,988 USD. Dolar osłabił się w wyniku słabszych niż oczekiwano danych o PKB w USA" - powiedział PAP Marcin Bilbin, analityk Banku Handlowego. Amerykański Departament Handlu potwierdził wstępne szacunki wzrostu PKB w USA w drugim kwartale na poziomie 1,1 proc. W pierwszym kwartale PKB wzrósł o 5,0 proc. Analitycy uważają, że kluczowe dla piątkowego kursu złotego będą dane o polskim bilansie płatniczym w lipcu oraz rozwój sytuacji na amerykańskich giełdach. "Rynek oczekuje na piątkowe dane o bilansie płatniczym. Nasza prognoza jest optymistyczna. Sądzimy, że deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniesie około 200 mld USD, a może być nawet jeszcze niższy" - powiedział Bilbin. Ekonomiści spodziewają się, że lipcowy bilans płatniczy potwierdzi wzrostowy trend w eksporcie, co w środę zapowiedział prezes NBP Leszek Balcerowicz i liczą, że ten trend utrzyma się przez kolejnych kilka miesięcy. Balcerowicz powiedział w środę, po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, że dane za lipiec potwierdzają wcześniejszą tendencję wzrostową eksportu. Narodowy Bank Polski opublikuje dane o lipcowym bilansie płatniczym w piątek o 16.00. Ekonomiści spodziewają się spadku deficytu obrotów bieżących w lipcu do 284 mln USD z 376 mln USD w czerwcu. Eksport wzrósł w czerwcu do 2.688 mln USD z 2.610 mln USD przed rokiem, czyli o 8,5 proc. "Jeśli dane będą dobre, jak rynek oczekuje, to możemy liczyć na umocnienie polskiej waluty. Kurs złotego będzie także zależał od tego, co stanie się na giełdzie amerykańskiej, bo od trzech dni następują spadki" - powiedział Bilbin. "Gdyby euro odbiło się, to w piątek złoty może osiągnąć nawet 4,5 proc. po mocnej stronie parytetu" - dodał. Na otwarciu w USA Dow Jones Industrial spadł o 0,05 proc., a Nasdaq Comp. spadł o 0,78 proc. S&P 500 spadł o 0,35 proc., a około 17.00 czasu polskiego Dow Jones Industrial spadał o 0,8 proc., Nasdaq Comp. rósł o 0,85 proc, S&P 500 spadał o 0,6 proc. Klaudia Balcerowiak (PAP)