Sprzedaż drugiej co do wielkości polskiej rafinerii konsorcjum, w skład którego wchodzi brytyjska firma Rotch Energy i Lukoil została już zaakceptowana przez resort skarbu, zaś decyzja o szacowanej na miliard dolarów transakcji, płatnej w gotówce i zobowiązaniach inwestycyjnych, miała zostać ogłoszona w ubiegłym tygodniu.
Jednak pod koniec lipca swoje obawy wobec tej transakcji wyraził premier Leszek Miller, mówiąc, że należy zbadać "polityczny kontekst" sprawy.
Rząd będzie potrzebował zapewne przynajmniej kilku dni, zanim podejmie ostateczną decyzję w sprawie transakcji, która dałaby Lukoilowi nie tylko dostęp do rafinerii i liczącej ponad 400 stacji benzynowych sieci detalicznej, ale również mniejszościowy udział w strategicznym terminalu paliwowym nad Bałtykiem.
"Premier nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie" - powiedział w poniedziałek rzecznik rządu Michał Tober. "Zostanie ona ogłoszona we właściwym czasie" - dodał.
Jej termin jest kluczowy nie tylko dla wpływów prywatyzacyjnych do budżetu, ale także dla planów ekspansji większego konkurenta Gdańskiej - PKN Orlen.