Reklama

Szlaban dla IKEI

Szwedzki koncern IKEA wycofał się z inwestycji na Białorusi. Jak informują niezależne białoruskie media, powodem decyzji było "zniecierpliwienie opieszałością białoruskiego rządu".

Publikacja: 03.09.2002 09:35

Inwestycje miały wynieść 25 mln USD. Szwedzi zamierzali wybudować w obwodzie witebskim na północy kraju dwie fabryki - mebli i płyt meblowych - z przerobem do 220 tys. metrów sześciennych drewna rocznie. Przy produkcji mebli pracę znalazłoby prawie 1000 osób. Rocznie przedsiębiorstwo mogło odprowadzać do białoruskiego budżetu nawet 5 mln USD podatków.

Negocjacje zaczęły się jeszcze w 1998 roku. Opracowano ramowy projekt umowy inwestycyjnej. Powstała nawet wspólna firma "Swedwood Polotzk", która miała budować fabryki na Białorusi. Jednak według przedstawiciela firmy na Białorusi Stefana Kalecicza, rząd w Mińsku ciągle odwlekał decyzję.

- Linia kredytowa dla tego projektu (15 mln dolarów) została otwarta ponad rok temu, po wizycie właściciela IKEI Ingvara Kamprada w Mińsku. Białoruski rząd obiecał mu wtedy, że umowa inwestycyjna zostanie podpisana w ciągu miesiąca. Po roku zgodziliśmy się na jeszcze trzy miesiące zwłoki. A teraz po prostu musimy przeznaczyć te pieniądze na inny projekt - mówi biznesmen.

Według jego słów, 30 sierpnia Rada Dyrektorów "Swedwood" (prowadzącej w imieniu IKEI rozmowy z Białorusinami) podjęła decyzję o wycofaniu się z projektu. Szwedzi zignorowali pismo białoruskiego ministerstwa gospodarki, przenoszące termin zakończenia negocjacji o kolejny tydzień. Oficjalne pismo w tej sprawie rząd białoruski miał otrzymać w poniedziałek.

Resort gospodarki odmawia komentarzy, argumentując, że nie było jeszcze oficjalnego powiadomienia o zerwaniu rozmów. Zdaniem sekretarza prasowego rządu Iwana Znatkiewicza, "Szwedzi chcą dostać białoruskie lasy, nie dając nic w zamian". Miejscowi specjaliści są przekonani, że rząd w Mińsku nie podpisał umowy ze Szwedami pod naciskiem monopolisty na rynku drzewnym i meblowym - "Białoruskiego Przedsiębiorstwa Przeróbki Drewna". Firma była przeciwna budowie fabryki IKEI, która stałaby się jej potężnym konkurentem, i proponowała, by Szwedzi sfinansowali modernizację białoruskich zakładów.

Reklama
Reklama

Niezależni eksperci oceniają fakt wycofania się IKEI z Białorusi jednoznacznie. - Białoruś znów straciła zagraniczne inwestycje, które mogły rozruszać nasz przemysł, stworzyć nowe miejsca pracy. Jest i kwestia poważniejsza - IKEA to znany na całym świecie koncern. Tym samym straciliśmy znanego partnera, co jeszcze bardziej może pogorszyć image naszego kraju - powiedziała dziennikarzom Łarysa Chmurowicz z Instytutu Naukowego Badań Gospodarczych. Pieniądze na niezrealizowany białoruski projekt zostaną zapewne przeznaczone na inwestycje w Rosji, gdzie w kilku regionach IKEA ma zapewnioną dzierżawę lasów na 49 lat. W obwodzie leningradzkim już pracuje jej zakład przetwórstwa drewna. Planuje się budowę dalszych trzech na ogólną sumę 100 mln USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama