"Wtorek upłynął pod znakiem osłabienia złotego spowodowanego spadkiem wartości dolara wobec euro. Wpływ na to miały negatywne odczucia inwestorów w obliczu opublikowania słabszych niż oczekiwano danych w USA" - powiedział Andrzej Krzemiński, dealer BPH PBK. Indeks koniunktury w amerykańskim przemyśle wyniósł w sierpniu 50,5 pkt., czyli tyle samo co w lipcu. Większość ekonomistów z Wall Street spodziewała się, że wskaźnik ten wzrośnie do 51,8 pkt. Wartość indeksu powyżej 50 pkt. oznacza rozwój amerykańskiego przemysłu. Euro kosztowało we wtorek rano 98,7 centów, a około godz. 17.00 euro umocniło się do 99,63 centów. Zdaniem Krzemińskiego do spadku wartości dolara przyczynia się również czynnik psychologiczny, który nie wygaśnie w ciągu kolejnych dni. "Wraz ze zbliżaniem się rocznicy ataku terrorystycznego na bliźniacze wieże w Nowym Jorku psychologia zaczyna odgrywać większą rolę. Dolar traci także na skutek tego czynnika" - powiedział Krzemiński. W opinii dealera BPH PBK rynek oczekuje na szczegóły dotyczące założeń do przyszłorocznego budżetu. "Złoty nie zareagował na informacje dotyczące inflacji w 2003 roku. Rynek czeka na ogólny obraz budżetu" - dodał. Rząd podwyższył realny wzrost płac i świadczeń społecznych w przyszłym roku przy obniżonej prognozie inflacji średniorocznej w 2003 roku do 2,3 proc. z 3 proc. przewidywanych wcześniej. Rada Ministrów utrzymała na przyszły rok wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej na poziomie 4 proc., czyli 1,7 proc. ponad inflację, podczas gdy przy wcześniejszej prognozie inflacji planowany był wzrost płac o 1 proc. realnie. Natomiast podwyżka świadczeń emerytalno-rentowych, przewidziana na marzec przyszłego roku, wyniesie 3,7 proc.(PAP)