Według LSE, najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie w Europie instytucji na wzór amerykański. Za Atlantykiem jedynym podmiotem zajmującym się clearingiem i rozliczaniem transakcji jest agencja Depositary Trust & Clearing Corp. Przedstawiciele giełdy londyńskiej wskazują na fakt, że dzięki jednolitemu systemowi koszty zawierania transakcji giełdowych w USA są siedmiokrotnie niższe niż na Starym Kontynencie.

UE zamierza ujednolicić europejski rynek kapitałowy, a inwestorzy naciskają na nią, by podjęła decyzje, które obniżyłyby koszty zawierania transakcji. W opublikowanym w maju br. przez władze Unii 20-stronicowym dokumencie znalazło się stwierdzenie, że taka redukcja kosztów będzie jednym z priorytetów. Według LSE, która została poproszona przez UE o wydanie opinii w tej sprawie, najlepszym wyjściem byłoby odłączenie od giełd instytucji zajmujących się clearingiem i rozliczaniem operacji. "Rozwiązania polegające na połączeniu operacji istniejących już izb rozliczeniowych nie przyniosą oczekiwanego efektu. Jedynym dobrym rozwiązaniem jest jeden europejski podmiot specjalizujący się w tym zakresie" - czytamy w oświadczeniu wydanym przez LSE.

Przeciwne propozycji londyńskiej giełdy mogą być jednak niektóre jej konkurentki, a szczególnie Deutsche Börse. Niemcy są zdania, iż giełdy same mogą zajmować się clearingiem i rozliczaniem transakcji. Na początku br. Deutsche Börse dokupiła w tym celu 50% akcji drugiej co do wielkości w Europie izby rozliczeniowej - Clearstream International, przejmując nad nią 100-proc. kontrolę. Strategia LSE jest zupełnie inna. Nie ma ona udziałów w CrestCo, agencji, która zajmuje się rozliczaniem transakcji na londyńskim rynku.

Clearing - operacja polegająca na sprawdzeniu ,czy obie strony transakcji są w stanie zrealizować swoje zobowiązania.

Rozliczenie operacji giełdowej (Settlement) - gwarantuje sprzedającemu akcje otrzymanie zapłaty, zaś kupującemu otrzymanie akcji.