Początek piątkowej sesji upłynął pod znakiem osłabienia złotego. Duże zlecenie kupna euro ze strony zagranicznego inwestora spowodowało, że złoty osłabił się do poziomu 3,2% odchylenia od starego parytetu z 3,5% na otwarciu dnia. Było to najniższe odchylenie, jakie zobaczyliśmy od początku sierpnia. Później na rynku zapanował spokój, a kurs złotego ustabilizował się i oscylował wokół odchylenia 3,4%. Sielanka trwała do publikacji danych w USA dotyczących rynku pracy, które okazały się lepsze od oczekiwań. Stopa bezrobocia spadła do 5,7%, a liczba nowych miejsc pracy wzrosła o 39 tysięcy. Po tych danych nastąpił gwałtowny spadek kursu eurodolara, co spowodowało wzrost kursu USD/zł. Wzrost ten nie był jednak długotrwały, gdyż odbicie euro ponownie przyczyniło się do umocnienia złotego w relacji do amerykańskiej waluty. Na zamknięcie dnia złoty był notowany na poziomie 3,7% odchylenia od starego parytetu.

W nachodzącym tygodniu nie będzie ważnych krajowych danych makroekonomicznych, które przyczyniłyby się do zmiany kursu złotego. Spodziewam się, że złoty, podobnie jak w ubiegłym tygodniu, będzie podążał za zmianami eurodolara. Uważam, że zarówno na naszym rynku, jak i na rynkach międzynarodowych przeważą psychologiczne a nie ekonomiczne aspekty w związku ze zbliżającym się dniem 11 września. Duża nerwowość na rynku amerykańskim związana z obawami o możliwość wystąpienia ataków terrorystycznych czy też ataku zbrojnego na Irak może spowodować, że inwestorzy będą sprzedawali dolara preferując inwestycje w bardziej bezpieczne waluty, w tym euro. W związku z tym nie wykluczam testowania przez kurs euro/USD parytetu.