Wszystko wskazuje na to, że Hutchison 3G stanie się w Europie pionierem UMTS, tj. szybkich połączeń z siecią internetową za pomocą telefonów bezprzewodowych. Firmy tej, kontrolowanej przez konglomerat Hutchison Whampoa z Hongkongu, nie zraziły trudności, na które narzekają inni operatorzy, tacy jak Vodafone Group czy Orange, należący do France Telecom. Mają oni znaczne trudności finansowe, związane ze spadkiem popytu na usługi telekomunikacyjne, oraz muszą rozwiązać problemy techniczne, jakie stwarza nowa dziedzina usług. Dlatego odkładają ich wprowadzenie i wiadomo już, że nikt poza Hutchison 3G nie uruchomi w bieżącym roku sieci UMTS.
Ambitne zamiary operatora z Hongkongu wynikają częściowo z jego sytuacji na rynku. W przeciwieństwie do firm posiadających liczną klientelę oraz własne sieci połączeń drugiej generacji, Hutchison 3G nie dysponuje taką bazą, przynoszącą stałe, pokaźne dochody. Dlatego nie ma nic do stracenia, a wszystko do zyskania.
Już w tym roku z usług trzeciej generacji świadczonych przez tę spółkę mają korzystać abonenci w Wielkiej Brytanii i we Włoszech, a także w Szwecji, Australii oraz Hongkongu. Hutchison zamierza skupić uwagę na największych miastach, m.in. Londynie, i tam stworzyć gęstą sieć połączeń.
Pragnąc przyciągnąć jak najwięcej klientów, operator z Hongkongu rozważa wprowadzenie jednolitej, taniej taryfy, dzięki której mógłby uzyskać przewagę nad konkurentami.