Obroty nie były tak niskie jak spodziewali się niektórzy analitycy w kontekście rocznicy ataków na USA.
"Nastroje nie są najgorsze, ponieważ mówi się, że kilka dużych amerykańskich instytucji finansowych wcale nie zamierza jutro zawiesić aktywności" - powiedział Lex Werkheim z Eureffect Asset Management.
Wsparcie rynkom zapewniły także koncerny paliwowe. Ich kursy rosły w ślad za ceną ropy, która sięgnęła poziomu 29 dolarów za baryłkę po ostrzeżeniu wydanym przez US Navy, a dotyczącym możliwych ataków na tankowce regionie Bliskiego Wschodu.
Mocno wzrosły akcje spółek motoryzacyjnych. DaimlerChrysler zyskał 4,5 procent dzięki potwierdzeniu prognozy zysku operacyjnego na 2002 rok. Indeks całego sektora motoryzacyjnego zyskał 3,5 procent.
Inwestorzy w mniejszym stopniu obawiają się porwań samolotów w rocznicę 11 września, co korzystnie odbiło się na kursach linii lotniczych, między innymi Air France i British Airways.