O przygotowaniu nowych reguł poinformował "Wall Street Journal" Harvey J. Goldsmid, który w ubiegłym tygodniu został mianowany komisarzem SEC. Goldsmid powiedział, że działania Komisji mają na celu wzmocnienie wiarygodności analityków, przewodników inwestorów po rynku papierów wartościowych.
Tworząc nowe reguły, SEC bierze pod uwagę rezultaty aktualnie prowadzonych śledztw w sprawie pracy analityków, które toczą się w kilku domach maklerskich. Nowe reguły mają być wzorowane na zasadach ugody, jaką zawarł Merrill Lynch z prokuraturą nowojorską, by zakończyć postępowanie w sprawie działalności swoich analityków.
W ugodzie Merrill Lynch zobowiązał się do wynagradzania analityków wyłącznie za usługi, które świadczą inwestorom, klientom firmy. Wysokość ich zarobków jest uzależniona od trafności ocen wystawianych analizowanym spółkom. Pracę analityków nadzoruje rada dyrektorów niezależna od zarządu Merrill Lyncha. Rada monitoruje na bieżąco wszelkie kontakty, w jakie analitycy wchodzą z pracownikami działu bankowości inwestycyjnej - włącznie z kontrolą elektronicznej korespondencji. W sporządzanych przez analityków raportach znajdują się informacje o tym, czy Merrill Lynch świadczy wobec omawianej przez nich spółki usługi bankowości inwestycyjnej. Wzorując się na Merrill Lynch, niezależne rady kontrolujące pracę analityków utworzono w Bear Sterns oraz w Credit Suisse First Boston.
W wywiadzie dla "Wall Street Journal" Goldsmid poinformował, że SEC zamierza stworzyć nawet surowsze reguły od tych, które wprowadza Merrill Lynch. Ich opracowanie zajmie około roku.