- Prognozujemy, że produkcja liczona rok do roku zmniejszyła się w sierpniu o 1,1%, a w stosunku do lipca spadła o 1,5% - mówi Iwona Pugacewicz-Kowalska, główna ekonomistka CA IB Securities. - Ale to nie będą złe dane, jeśli uwzględnić, że sierpień miał o dwa dni robocze mniej niż lipiec i o jeden dzień mniej niż sierpień ub.r. Jeżeli nasze prognozy się potwierdzą, to będzie to oznaczało, że obserwowana w ostatnich miesiącach dobra sytuacja w przemyśle jest kontynuowana - dodaje. W lipcu produkcja przemysłowa wzrosła rok do roku o 6%, a czerwcu - o 2,2%.

W opinii banku Pekao, produkcja zmniejszyła się rok do roku o 0,7%, a według BPH PBK wzrosła o 0,7%. Najbardziej optymistyczny jest Deutsche Bank, który spodziewa się wzrostu o 1,5%. - Pomimo mniejszej liczby dni roboczych spodziewam się, że produkcja była w sierpniu większa niż przed rokiem. To w głównej mierze zasługa bardzo dobrej sytuacji w eksporcie - twierdzi Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista DB. Według wyliczeń NBP, eksport rośnie nieprzerwanie od czterech miesięcy. W lipcu niespodziewanie zwiększył się w ujęciu rocznym o ponad 24%. Dane za sierpień poznamy pod koniec tego miesiąca.

W tym tygodniu, 20 września, GUS opublikuje też informację o wzroście gospodarczym w II kwartale. Ekonomiści, z którymi rozmawiał PARKIET, szacują, że wyniósł on w skali rocznej 0,6-1,1%, wobec 0,5% zanotowanych w I kwartale. - Spodziewam się wyniku na poziomie 0,6%. Będzie to efekt wzrostu eksportu, wyhamowania spadku inwestycji oraz stabilizacji popytu konsumpcyjnego - mówi I. Pugacewicz-Kowalska, która oczekuje, że poprawa sytuacji gospodarczej będzie widoczna dopiero w danych za III kwartał, kiedy wzrost gospodarczy przyspieszy do 1,3%. Jeszcze większego przyspieszenia spodziewa się Krzysztof Rybiński, główny ekonomista PBH PBK. Jego zdaniem, powolny trend wzrostowy w gospodarce można już obserwować od pewnego czasu. W IV kwartale tempo tego wzrostu powinno się zwiększyć do 2,5%.