Inwestorzy stają się coraz bardziej nerwowi, bo Wall Street wchodzi w okres, w którym spółki nie będące w stanie zrealizować wcześniej założonych prognoz, muszą o tym poinformować rynek.
Na giełdę negatywnie wpływa też perspektywa drugiej wojny w Zatoce Perskiej, której nie odsunęła deklaracja Iraku o wpuszczeniu na swoje terytorium inspektorów ONZ.
"Ten kwartał może być gorszy niż się spodziewaliśmy" - powiedział Thomas Garcia z Thornburg Investment Management.
"Gracze myśleli, że dno osiągnęliśmy już w drugim kwartale, ale to wcale nie jest takie pewne. Do tego dochodzą jeszcze obawy przed wojną z Irakiem" - dodał.
Pod koniec sesji główne indeksy odrobiły część strat, ponieważ niektórych inwestorów skusiły niskie ceny akcji.