Działająca przy Conference Board Komisja Zaufania Publicznego chce, aby szefowie korporacji uprzedzali z dużym wyprzedzeniem o zamiarze sprzedania posiadanych udziałów swojej spółki. Ma to zapobiec przeprowadzaniu operacji pod wpływem informacji poufnych, dostępnych tylko członkom wyższego menedżmentu. Szefów korporacji powinien obowiązywać także zakaz pozbywania się udziałów we własnej firmie przez określony (długi) okres.

Harvey Pitt w wywiadzie dla telewizji CNN poparł te propozycje. Jego zdaniem, należy zaostrzyć przepisy, tak aby uciąć jakiekolwiek podejrzenia, że dyrektorzy korporacji usiłują się za wszelką cenę wzbogacić, nawet kosztem udziałowców spółki. Pitt opowiedział się także za gruntowną zmianą w systemie wynagradzania szefów firm, tak aby ich dochody odzwierciedlały rzeczywiste wyniki finansowe spółki. Jednym z milowych kroków na tym polu ma być wprowadzenie zasady, że wynagrodzenie w opcjach powinno być zatwierdzane przez akcjonariuszy spółki. Dzięki temu uzyskają oni większą kontrolę nad rzeczywistą sytuacją firmy. Będą też wiedzieć, w jakim stopniu wynagrodzenia dla dyrektorów wpływają na wyniki finansowe spółki. Opcje powinny być księgowane w sprawozdaniach finansowych jako wydatki - stwierdziła Komisja Zaufania Publicznego. Z opinią tą nie zgodził się jednak jeden z jej członków, prezez rady nadzorczej Intela, Andy Grove, który uważa, że ten sposób wynagradzania dyrektorów stał się jedynie ofiarą nagonki mediów. Przeciwstawne stanowisko prezentował Paul Volcker, były członek zarządu Rezerwy Federalnej, także członek komisji. Jego zdaniem, powinno się w ogóle wyeliminować opcje jako formę wynagradzania dyrektorów spółek.

Nie wiadomo jednak, czy i kiedy SEC zgłosi konkretne propozycje zaostrzenia przepisów. Rekomendacje Conference Board padły jednak na podatny grunt po kolejnych aferach korporacyjnych związanych z ujawnieniem nadużyć lub nadzwyczajnych przywilejów, jakimi cieszyli się szefowie takich spółek, jak Tyco, General Electric, Global Crossings i WorldCom. Inwestorów zbulwersowały przede wszystkim informacje o wydatkach byłego szefa Tyco Dennisa Kozlowskiego, oskarżonego wraz z dwoma podwładnymi o wyprowadzenie z firmy 600 milionów dolarów. Zdaniem Connference Board, tylko dalsze zaostrzenie przepisów może przyczynić się do przywrócenia zaufania inwestorów.