Podczas wczorajszej sesji rynek czekał na dane o sierpniowej produkcji przemysłowej i cenach producentów. Przez cały dzień praktycznie nic się nie działo, a obroty były nieco poniżej średniej. Bardzo wczesnym rankiem złoty umocnił się gwałtownie do euro, co było związane ze spadkiem eurodolara. Jednak odbicie kursu EUR/USD spowodowało równie gwałtowny powrót EUR/PLN do poprzedniego poziomu. Przez cały dzień kurs USD/PLN pozostawał w przedziale 4,151-4,184, EUR/PLN natomiast w 4,035-4,062. W trakcie sesji pojawiła się informacja, że deficyt planowany w projekcie budżetu na 2003 rok może wynieść 38-40 mld zł, a wydatki mogą sięgnąć 193 mld zł. Poziom deficytu nie był niczym nowym, natomiast taki poziom wydatków oznaczałby złamanie zasady "inflacja+1pp". Mimo to informacje te nie wywołały żadnej reakcji rynku. Złoty nie zareagował również na dane o produkcji i cenach, gdyż były one bliskie konsensusowi. Produkcja przemysłowa spadła w sierpniu o 1,1% w porównaniu z sierpniem zeszłego roku, natomiast ceny wzrosły o 1,3%. Według naszych ekonomistów, dane te nie zmieniają perspektywy redukcji stóp procentowych w październiku. Na rynku wyraźnie brak jest czynników, które mogłyby mocniej poruszyć złotym. Na koniec sesji za dolara płacono 4,159, a za euro 4,054. Odchylenie od starego parytetu wynosiło 4,4%, wobec 4,6% na otwarciu.
Dzisiaj GUS opublikuje dane o koniunkturze gospodarczej w sierpniu. Dane te jednak nie powinny mieć żadnego wpływu na rynek walutowy. Inwestorzy czekają teraz na przyjęcie projektu budżetu na 2003 rok podczas piątkowego spotkania rządu i ewentualne szczegóły, dotyczące ustawy.