EDS, druga po IBM spółka świadcząca usługi komputerowe na świecie, poinformowała w środę wieczorem, że popyt na jej usługi właściwie się zatrzymał. W reakcji na to walory firmy straciły połowę swojej wartości.
Tracili też producenci komputerów - Dell i Hewlett-Packard.
Obawy przed wojną w Iraku powróciły na rynek, gdy przedstawiciel tego kraju przy Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) oskarżył Stany Zjednoczone o sfabrykowanie dokumentów mających świadczyć o tym, że rząd Saddama Husajna pracuje nad rozwojem broni masowego rażenia.
"Mimo niskich stóp procentowych w gospodarce nie widać trwałego ożywienie. Nie powstają nowe miejsca pracy, a spółki nie są w stanie generować zysków. Poza tym wszyscy myślą o Iraku" - powiedział David Briggs z Federated Investors.
Nastrojów nie poprawiły dane makroekonomiczne. W ubiegłym tygodniu liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych znów przekroczyła poziom 400 tysięcy, który ekonomiści uważają za sygnał pogarszającej się koniunktury na rynku pracy.