Z wyliczeń towarzystw emerytalnych wynika, że wejście w życie nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych, której projekt w przyszłym tygodniu ma rozpatrzyć rząd, oznacza dla nich poważne straty. Nowe przepisy mogą obniżyć wpływy PTE o 150 mln zł w ciągu najbliższych trzech lat. Do 2020 r. obniżka wpływów może wynieść 650-700 mln zł.
Według Tomasza Bańkowskiego, prezesa PTE Pioneer Pekao i szefa Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, pod znakiem zapytania stawia to rentowność PTE.
- Chodzi o to, aby zapewnić pewien poziom finansowania towarzystw emerytalnych - powiedział. - Musi ono być porównywalne do innych rodzajów działalności finansowej. To nie może być robione na zasadzie misji publicznej.
Na dodatek, szefowie części towarzystw emerytalnych zwracają uwagę, że nie wszystkie PTE w jednakowym stopniu dotknie obniżka przychodów. Resort pracy skoncentrował się bowiem ostatecznie na redukcji prowizji od składek, która ma spaść z 7% w roku 2003 do 3,5% w roku 2016. Towarzystwo jednak nie będzie mogło podwyższyć opłaty do poziomu 7%, o ile członkowi danego funduszu przysługuje prawo do niższej prowizji.
Oznacza to, że na całej operacji skorzystają te towarzystwa, które na początku miały wysoką opłatę od składki. Gorzej zaś wygląda sytuacja PTE, których prowizja na początku była niższa od średniej rynkowej i wraz z upływem lat członkostwa spada w niewielkim stopniu. W tym przypadku nakazana w projekcie ustawy obniżka oznacza pogorszenie i tak zwykle nie najlepszej sytuacji finansowej.