Kurs francuskiego koncernu technologicznego Alcatel spadł o 16 procent, ponieważ jego kanadyjski konkurent, JDS Uniphase - lider na światowym rynku komponentów do światłowodów - obniżył swoją kwartalna prognozę przychodów.
Znacznie tracili także ubezpieczyciele, dla których zniżki na giełdach oznaczają spadek wartości ich portfeli inwestycyjnych i mogą się przyczynić do problemów z płynnością. Kurs niemieckiego MunichRe obniżył się o 10,4 procent, ponieważ bank inwestycyjny Morgan Stanley zredukował cenę docelową dla jego akcji.
Część analityków widzi jednak światełko w tunelu zwracając uwagę, że akcje w tym miesiącu straciły już 14 procent na wartości i ich wycena staje się coraz bardziej atrakcyjna. Jak jednak ujął to Robert Kerr, analityk Bank of America, "nikt nie chce pierwszy złapać spadającego noża".
Według analityków graczy rozczarowały wyniki wyborów w Niemczech, gdzie zielono-czerwona koalicja utrzymała się przy władzy, ale będzie dysponowała znacznie mniejszą większością niż w poprzedniej kadencji.
W sytuacji, w której największa europejska gospodarka pogrążona jest w stagnacji, bezrobocie sięga 10 procent, a ceny akcji spadły do poziomów sprzed pięciu lat, wielu graczy miało nadzieję, że liberalno-konserwatywna koalicja podejmie strukturalne reformy.