W dalszym ciągu zwolennicy inwestowania z trendem nie mają powodów do zadowolenia. Rynek kontraktów na WIG20 przez cały wrzesień pozostaje w konsolidacji pomiędzy 1028 i 1094 pkt., a w ostatnich dniach amplituda wahań dodatkowo zmalała. Piątkowa sesja nie przyniosła żadnych zmian na zamknięciu, choć w ciągu dnia kurs zbliżył się do wsparcia. Jednak rynek nie pozwolił na ponowny jego test, co może sugerować rosnące grono zwolenników kolejnego odbicia się od niego. Zgodnie z zasadą, iż większość nie ma racji, uzasadnione jest oczekiwanie na wybicie w dół. Ten wariant będzie miał szansę wystąpić do momentu pokonania 1066 pkt., gdzie znalazło się wtorkowe maksimum i przebiega linia dwutygodniowych zniżek. Przebicie tego oporu pozwoliłoby na test okolic 1100 pkt.

Ze względu na umacniający się trend horyzontalny wskaźniki nie wysyłają pomocnych sygnałów. Chyba najciekawiej wygląda tygodniowy MACD, zbliżający się do linii sygnalnej. Biorąc pod uwagę kierunek tegorocznego trendu, można założyć, że się od niej odbije. To pozwalałoby sądzić, że rozstrzygnięcie co do kierunku średniookresowej tendencji jest już blisko.

Istotnym elementem obrazu rynku jest przebicie się poniżej zamknięcia z 12 września, ponad które nie udało się powrócić przez 3 następne sesje. To również wskazuje, że bariera 1066 pkt. jest dobrym miejscem na ustawienie zlecenia obronnego dla krótkich pozycji. "Longów" nie ma sensu utrzymywać dłużej, niż do zamknięcia kontraktów poniżej 1030 pkt. Jednak ze względu na to, że to wsparcie jest powszechnie uznawane za kluczowe, trzeba liczyć się z dynamicznym wybiciem. Dlatego chyba nie można pozwolić sobie na czekanie do końca sesji, a lepiej ustawić "stopa" na wysokości mniej więcej 1015 pkt.