Przecena byla powszechna - sposród 300 najwiekszych europejskich spólek tylko 25 zanotowalo wzrost kursów, zas niektóre, jak niemieckie reasekurator MunichRe i francuski koncern medialny Vivendi dotknely dwucyfrowe znizki.
"Z rynku niemal zupelnie znikneli kupujacy i nie wróca na niego az do czasu, kiedy pojawia sie jakies oznaki poprawy sytuacji przedsiebiorstw" - powiedzial Ian Harnett, analityk z banku UBS Warburg.
"W tej chwili zadne ozywienie gospodarcze nie jest wliczone w ceny akcji, podobnie ma sie rzecz ze wzrostem zysków spólek" - dodal.
Wsród poszczególnych sektorów najbardziej ucierpialy banki i spólki ubezpieczeniowe. Ich przecena spowodowana jest obawami, ze gieldowa bessa doprowadzi do gwaltownego spadku wartosci portfeli inwestycyjnych, a w konsekwencji do problemów z plynnoscia.
Od polowy roku kapitalizacja sektora ubezpieczeniowego w Europie zmniejszyla sie o polowe.