Według niego termin ten wynika z przepisów prawa, które mówią, że spółka starająca się o upublicznienie musi przez trzy lata wykazywać zysk. W zeszłym roku krakowska Armatura miała 4 mln zł straty. Na koniec tego roku spółka planuje już uzyskanie ponad 1,5 mln zł zysku netto. Zdaniem prezesa poprawa wskaźników finansowych jest efektem przeprowadzonej głębokiej restrukturyzacji firmy, zmierzającej do obniżenia kosztów jej działalności i optymalizacji procesu produkcyjnego i organizacji. Restrukturyzacja przyniosła m.in. obniżenie zatrudnienia z blisko 1.400 do ponad 700 osób, przy zachowaniu tych samych zdolności produkcyjnych. Na wiosnę tego roku informowano, że PZU Życie SA prowadzi rozmowy z kilkoma branżowymi inwestorami zagranicznymi w sprawie sprzedaży akcji krakowskiej Armatury. "Obecnie nie widzimy raczej potrzeby wejścia do spółki inwestora branżowego. Scenariusz giełdowy wydaje się bardziej realny" - zaznaczył Pielak. Według niego do końca roku 2004 firma zamierza przeprowadzić program inwestycyjny o wartości około 15 mln zł. Pieniądze na ten cel będą pochodzić prawdopodobnie z kredytu bankowego. Armatura SA planuje zmniejszenie i adaptację powierzchni zajmowanych przez działalność produkcyjną oraz zakup nowych maszyn i urządzeń. Uwolnione tereny znajdujące się w atrakcyjnej części Krakowa zostaną sprzedane. Prezes poinformował, że tegoroczna sprzedaż spółki powinna wynieść 85-90 mln zł. Kilkanaście procent tej kwoty będzie stanowić sprzedaż eksportowa. Spółka zamierza zwiększać swój udział w krajowym rynku armatury łazienkowej - szacowany na 35 proc. - poprzez wprowadzanie nowych wyrobów, usprawnienie marketingu oraz serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego. Inwestorem strategicznym krakowskiej Armatury jest spółka PZU Życie SA, która w 1999 roku kupiła 80 proc. jej akcji od Agencji Prywatyzacji. Po kilkakrotnym podniesieniu kapitału PZU Życie posiada obecnie 90 proc. akcji Armatury SA. Pracownicy mają 7,5 proc. akcji, pozostałe 2,5 proc. należy do Skarbu Państwa. (PAP)