Rynek zamknął się prawie na poziomie minimum - wygląda to tak jakby przestał spadać tylko dlatego, że skończyła się sesja. W każdym razie coraz klarowniej wygląda formacja trójkąta prostokątnego na indeksie, można się spodziewać, że pierwsza sesja ze znacznym wzrostem obrotów i przebiciem jednego z ramion trójkąta wskaże przyszły kierunek notowań. Większość czynników przemawia jak dotąd za spadkiem i testowaniem dołka z września zeszłego roku. Nie jest wykluczone, że powodów do takiej reakcji dostarczą rynki zagraniczne, ponieważ wciąż brakuje danych ze strefy realnej gospodarki, które niosłyby nadzieję na ożywienie gospodarcze, za to większość ośrodków badawczych obniża prognozy wzrostu.
Maciej Czajkowski DM BOŚ SA.