Reklama

Kapitał nas nie zaleje

Inwestorzy indywidualni z Unii Europejskiej i OECD mogą bez żadnych ograniczeń otwierać w Polsce rachunki bankowe, kupować akcje, obligacje i inne instrumenty finansowe. - Nie zaleje nas zagraniczny kapitał - zgodnie twierdzą jednak przedstawiciele banków, biur maklerskich i TFI.

Publikacja: 03.10.2002 08:38

- Całkowita liberalizacja przepisów dewizowych dotyczy państw UE i OECD.

Inwestorzy z tych krajów mogą kupować wszelkie instrumenty finansowe dostępne w Polsce, zakładać lokaty bankowe, zaciągać pożyczki - mówi Halina Jarczewska, naczelnik wydziału przepisów i upoważnień dewizowych w NBP. Do 1 października takie inwestycje były ograniczone. - Przykładowo, osoby zagraniczne nie mogły zakładać u nas lokat bankowych na okres krótszy niż trzy miesiące, jeżeli ich wartość przekraczała 500 tys. zł. Nie mogły też kupować obligacji o terminie wykupu krótszym niż rok - dodaje.

Sławomir Jędrzejewski, partner z kancelarii Linklaters, przypomina też, że wszelkich transakcji papierami wartościowymi osoby zagraniczne zmuszone były dokonywać za pośrednictwem polskich biur maklerskich. - Teraz takich ograniczeń już nie ma. Dotyczy to wszystkich krajów, również tych spoza UE i OECD - mówi S. Jędrzejewski.

Mniej możliwości mają natomiast w Polsce inwestorzy spoza Unii i OECD. Nie mogą np. kupować krótkoterminowych papierów dłużnych (do roku) ani zaciągać pożyczek, jeśli zamierzają spłacić w ciągu pół roku ponad połowę ich wartości. Bez ograniczeń mogą natomiast zakładać u nas rachunki bankowe, kupować akcje, lokować w funduszach inwestycyjnych.

Zainteresowanie Polską

Reklama
Reklama

nie wzrośnie

Przedstawiciele instytucji finansowych raczej nie spodziewają się, aby większa swoboda w przepływie kapitału spowodowała gwałtowny wzrost zainteresowania polskim rynkiem, chociaż stopy procentowe są u nas wyższe niż np. w UE. A to oznacza nie tylko większe zyski z lokat bankowych, ale również z obligacji i lokujących w nie funduszy inwestycyjnych.

- Nie spodziewam się, aby zagraniczni inwestorzy zaczęli nagle wpłacać pieniądze do naszego funduszu obligacji - mówi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI. - Mamy wprawdzie zagranicznego właściciela, ale naszym sprzedawcom z Niemiec nie opłaca się reklamować produktów z innego rynku. Poza tym, w ofercie dostępnej w Niemczech jest fundusz, który inwestuje połowę portfela w obligacje z europejskich emerging markets - dodaje.

- Na pewno dużym ułatwieniem dla inwestorów będzie możliwość zakupu jednostek uczestnictwa przez internet, bez konieczności korzystania z pośrednictwa polskich biur maklerskich. Wiemy, że naszym funduszem obligacji interesują się klienci z Niemiec, głównie Polonia, ale na wpłaty musimy jeszcze poczekać - twierdzi Cezary Burzyński, wiceprezes PKO/Credit Suisse TFI.

Inwestorzy wiedzieli,

jak obejść przepisy

Reklama
Reklama

Rewolucji nie należy też oczekiwać na rynku krótkoterminowych papierów dłużnych. - Zagranica nie jest specjalnie zainteresowana nabywaniem polskich bonów skarbowych. Podobny skutek osiąga robiąc transakcje terminowe na złotym, a one były dozwolone już wcześniej - mówi Witold Chuść, analityk Banku Handlowego. Podobnego zdania jest Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK . - Dla dużych inwestorów dotychczasowe przepisy nie były ograniczeniem. A dla małych nasz rynek ciągle jest zbyt ryzykowny, aby chcieli na nim działać samodzielnie - mówi M. Reluga.

Podobnie jest z polskimi akcjami. - Ograniczenia dewizowe nie były barierą rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Dlatego ich zniesienie nic nie zmieni. Naszym największym problemem nie jest bowiem brak popytu, tylko podaży - twierdzi Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich.

Nie skuszą wyższe odsetkiMało prawdopodobny jest też gwałtowny wzrost zainteresowania lokatami w polskich bankach. - Na razie nie mamy żadnych sygnałów od inwestorów zagranicznych, aby chcieli zakładać u nas lokaty - mówi Waldemar Nowak, wiceprezes Kredyt Banku. Według analityków, depozyty w złotych są wprawdzie wyżej oprocentowane niż na Zachodzie Europy, ale o ich opłacalności może ostatecznie zdecydować kurs walutowy, a nie każdy chce takie ryzyko ponosić.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama