Propozycja dotycząca ubezpieczenia od katastrof polegała na wprowadzeniu obowiązku zakupu takiej polisy przez wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy mieszkają oni na terenach zagrożonych, np. powodzią czy osunięciem się ziemi, czy też nie. Dzięki temu ubezpieczenie byłoby tanie, a ochronę ubezpieczeniową zyskaliby wszyscy Polacy - argumentują urzędnicy Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, którzy są autorami pomysłu. Wstępne szacunki KNUiFE mówią, że polisa taka kosztowałaby ok. 50-100 zł. Wczoraj podkomisja nie dyskutowała na ten temat. - Kwestia ta będzie być może omawiana w przyszłości, po przygotowaniu odpowiednich ekspertyz - powiedziała posłanka Krystyna Skowrońska z podkomisji.
Członkowie podkomisji nie zajęli się też inną propozycją KNUiFE, która chciała, aby do rad nadzorczych towarzystw ubezpieczeniowych powoływano z urzędu jej przedstawicieli. - Poprosiłam o opinię Biuro Studiów i Ekspertyz, czy przepis taki jest zgodny z wymogami Unii Europejskiej. Gdy ją otrzymamy, będzie szansa powrócić do tematu - mówi K. Skowrońska.
Podkomisja przyjęła natomiast szereg innych zapisów w ustawach ubezpieczeniowych, np. artykuł, w myśl którego firma ubezpieczeniowa będzie pobierać tzw. opłatę ewidencyjną w wysokości 1 euro od każdej umowy OC komunikacyjnego. Pieniądze zgromadzone w ten sposób rząd chce przeznaczyć na utworzenie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. - To nie jest żadna opłata, tylko nowy podatek. Firmy ubezpieczeniowe przerzucą jego koszt na swoich klientów, co w efekcie będzie oznaczać podrożenie polis komunikacyjnych - stwierdził Jerzy Wysocki, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń. Z argumentacją tą nie zgodził się Jarosław Kruk, przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które środkami z opłaty ewidencyjnej będzie dysponować. - Powstanie CEPiK pomoże ograniczyć kradzieże samochodów oraz wyłudzenia odszkodowań. W naturalny sposób powinna więc zmniejszyć się szkodowość, co w efekcie powinno przyczynić się do obniżenia cen polis - powiedział J. Kruk.
Podkomisja przyjęła także, że kierowca pragnący zrezygnować z usług towarzystwa, które sprzedało mu polisę OC, będzie mógł to zrobić na dzień przed upływem umowy, a nie, jak do tej pory, na miesiąc wcześniej. Jeżeli tego nie zrobi, towarzystwo będzie miało prawo żądać od niego składki za kolejny, 12-miesięczny okres.
Z akceptacją posłów z podkomisji spotkał się również przepis, nakładający na wszystkich rolników obowiązek posiadania polisy OC. Ze wstępnych szacunków wynika, że polisa taka będzie kosztować od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych rocznie.