Rządy krajów zaliczanych do emerging markets, jak również tamtejsze spółki, w pierwszych trzech kwartałach 2002 r. wyemitowały obligacje na łączną kwotę 31,6 mld USD - wynika z raportu opublikowanego przez londyńską specjalistyczną firmę Dealogic. W tym samym okresie ub.r. wartość ofert wynosiła 38,4 mld USD. Koniunktura na rynku obligacji z rynków wschodzących jest najgorsza od 1995 r., kiedy Meksyk zaskoczył rynki finansowe, rezygnując ze ścisłego powiązania swojej waluty - peso - z amerykańskim dolarem.
W tym roku można wymienić kilka powodów, dla których zmniejszyło się zainteresowanie inwestorów obligacjami z emerging markets. Jednym z nich były wydarzenia w Argentynie. Kraj ten, największy emitent obligacji spośród rynków wschodzących w 2000 r., w grudniu ub.r. nie był w stanie wykupić papierów wycenianych na 95 mld USD, po tym jak zrezygnował z powiązania miejscowej waluty z dolarem.
Podobne niepokoje dotyczące niewypłacalności pojawiły się w Brazylii oraz w Turcji, przeżywającej kryzys finansowy i ubiegającej się o pomoc u MFW, by pobudzić gospodarkę, która w ub.r. skurczyła się o 9,4%.
Zupełny brak aktywności na zagranicznych rynkach obligacji wykazuje Rosja. Po raz ostatni wyemitowała papiery w 1998 r. Rosjanie nie muszą jednak szukać źródeł finansowania. Między innymi dzięki wysokim cenom ropy, podstawowego produktu eksportowego, mają oni teraz rekordowo wysokie rezerwy w walutach zagranicznych i notują od czterech lat silny wzrost gospodarczy. Wśród krajów rozwijających się, które wciąż wykazują aktywność na międzynarodowych rynkach papierów dłużnych jest m.in. Meksyk. W tym roku kraj ten sprzedał obligacje za 3,5 mld USD. Warto jednak zauważyć, że w ub.r. wartość mek sykańskich emisji sięgnęła 9,5 mld USD.
Zmniejszenie liczby emisji obligacji na emerging markets to poważny problem dla banków inwestycyjnych, obsługujących te operacje. - W większości banków panuje opinia, że czwarty kwartał będzie równie zły jak pierwsze trzy - twierdzi,, cytowany przez Bloomberga, Stephane Tremelot, specjalista od emerging markets we francuskim BNP Paribas. By rywalizować o coraz rzadsze oferty, instytucje te muszą obniżać prowizje. Na przykład Rumunia, która w maju wyemitowała obligacje za kwotę 700 mln euro, zapłaciła bankom koordynatorom - J.P. Morgan Chase i Deutsche Bankowi - tylko 0,275% kwoty. Przed dwoma laty, gdy kraj ten sprzedawał papiery za 300 mln euro, prowizja dla Schroder Salomon Smith Barney i ING Groep wyniosła 0,7%.