Proponuję spojrzeć na notowania Kęt w ujęciu tygodniowym, które najlepiej oddaje nie najlepszą sytuację, w jakiej znalazły się te akcje. Gdyby to, co widać na wykresie (mam na myśli spadek zapoczątkowany w lutym 2000 roku i późniejszą korektę), rozegrało się znacznie szybciej, powiedzmy w kilka miesięcy, nie miałbym wątpliwości co do jego interpretacji. Napisałbym, że to formacja flagi, z której wynika spadek kursu o 50%. Notowania powinny spaść w okolice dołka z 1998 roku, ukształtowanego na poziomie 20 zł. Ponieważ jednak spadek i następująca po nim konsolidacja zabrały 2,5 roku, mam wątpliwości, czy taka interpretacja jest poprawna. W niczym nie zmienia to faktu, że nie ma "technicznych" powodów, dla których akcje te należałoby trzymać w swoim portfelu. Spadek do dołka z października 2001 r. (34,5 zł) jest bardzo prawdopodobny.