Prace nad projektem nowelizacji ustawy Prawo o publicznym obrocie zostały zawieszone. Oficjalne powody to oczekiwanie na zakończenie wprowadzania zmian w unijnych dyrektywach. Ponieważ nowela ma szansę wejść w życie dopiero w sierpniu 2003 r., jest czas na dyskusję.
- Komisja zaproponuje w projekcie nowelizacji, aby członkowie zarządów spółek publicznych byli współodpowiedzialni za niedopełnienie obowiązków informacyjnych i partycypowali w kosztach kar nakładanych na emitentów - powiedział Dariusz Witkowski, dyrektor Departamentu Nadzoru KPWiG na seminarium zorganizowanym przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych (SEG).
Jak wyjaśnił Michał Stępniewski, rzecznik Komisji, propozycje dotyczą dwóch kwestii. Zakładają z jednej strony wprowadzenie odpowiedzialności administracyjnej członków zarządów, wykorzystujących informacje poufne, z drugiej - ten sam rodzaj odpowiedzialności podmiotów, które nie dopełniły obowiązków informacyjnych przy zwiększaniu zaangażowania w spółce publicznej.
Zdaniem Leszka Koziorowskiego z kancelarii Gessel, Chajec i Wspólnicy, wprowadzenie takiego przepisu podziała dyscyplinująco na członków zarządu, którzy ciężar odpowiedzialności odczują na własnej kieszeni. - Podobna regulacja funkcjonuje na rynku ubezpieczeń, gdzie analogiczne kary na osoby zarządzające nakładać może KNUiFE - przypomniał L. Koziorowski. Zauważył także, że pewną trudność może stanowić określenie, który z członków zarządu będzie partycypował w kosztach kar nałożonych na spółkę. Jego zdaniem nie powinno tu być mowy o odpowiedzialności zbiorowej. - Skuteczność przepisu będzie zależeć od jego konstrukcji. Jest on ciekawy, ale i kontrowersyjny - powiedział L. Koziorowski.
Analitycy pozytywnie oceniają inicjatywę Komisji, choć mają wątpliwości co do efektywnego jego zastosowania. - Po chwili zastanowienia, wątpię, czy członkowie zarządów mogliby efektywnie partycypować w kosztach kar nałożonych przez Komisję. Dysponują wieloma instrumentami, których zastosowanie umożliwia im zrefinansowanie poniesionych kosztów i przeniesienie ich ponownie na samą spółkę - uważa Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao.