Wczoraj na Sokołowie, największej mięsnej firmie w kraju, odnotowano rekordowe obroty, wynoszące 28 mln zł. Właściciela zmieniło ponad 7 mln akcji. - Nasze spółki zależne sprzedały na giełdzie ponad 6,85 mln akcji Sokołowa, co stanowi 6,8% kapitału. Walory trafiły do inwestorów finansowych. Nie mogę ujawnić konkretnie, do kogo - powiedział Jerzy Majchrzak, dyrektor biura zarządu mięsnej spółki.

Firmy zależne Sokołowa sprzedały akcje spółki-matki w 16 dużych transakcjach. Opiewały na 70 tys., do 1,5 mln walorów. Największy pakiet uprawnia do 1,5% głosów. Inwestorzy nie muszą się więc ujawniać. Z naszych informacji wynika, że wśród kupujących akcje Sokołowa dominowały średniej wielkości fundusze emerytalne. Do inwestycji skłoniło je oferowane dyskonto. W połowie sesji, po spadku kursu o 7%, kupiły one akcje po 2 zł. Na zamknięciu notowań walory podrożały do 2,14 zł. W porównaniu z piątkowym zamknięciem spadły zaledwie o 0,5%.

Przypomnijmy, że Sokołów poprzez spółki zależne posiadał prawie 16,8% własnych walorów. Spółka uzgodniła z KPWiG, że do końca tego roku zmniejszy udziały do niecałych 10%. - Ten pakiet na razie pozostaje pod naszą kontrolą - powiedział dyrektor J. Majchrzak. Przedstawiciele zarządu mięsnej spółki nie wykluczali, że w przyszłości własne akcje mogą zostać wykorzystane do przejmowania innych firm.

Po wczorajszych transakcjach do kasy Inwest-Sokołowa oraz Koła-Bis wpłynie łącznie ponad 13,7 mln zł. Te spółki miały kiedyś zaksięgowane akcje Sokołowa po około 2,7 zł. - Na koniec ubiegłego roku walory zostały przecenione do wartości rynkowej, czyli niecałych 2 zł. Spółki zależne Sokołowa na transakcji pokażą więc symboliczny zysk - powiedziała Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao.

Nie wiadomo jeszcze, na co grupa Sokołowa przeznaczy otrzymane środki. - Realizujemy kilka projektów, które wymagają dalszego finansowania, m.in. program hodowli zarodowej czy wprowadzanie na rynek nowych produktów. Część środków może pójść również na spłatę zadłużenia - powiedział dyrektor. J. Majchrzak.