Reklama

Inflacja drgnęła

Po czterech miesiącach spadków ceny we wrześniu wzrosły. Podbiło to inflację. Jak poinformował GUS, wyniosła ona w ubiegłym miesiącu 1,3%, wobec 1,2% w sierpniu. Jednak tym wzrostem nikt się nie przejął - w październiku bowiem inflacja znowu się obniży i może nie przekroczyć 1%. A w listopadzie powinny spaść stopy procentowe.

Publikacja: 16.10.2002 08:31

Wzrost inflacji był nieco niższy od oczekiwanego - spodziewano się bowiem, iż może ona wynieść nawet 1,4%. Z drugiej jednak strony, analitycy liczyli na niższy wzrost cen żywności (zdrożała ona o 0,6%) oraz paliw (wzrost o 2,2%). Za to w mniejszym stopniu zdrożały inne produkty i uługi.

Wzrost inflacji jednak nikogo nie zaniepokoił - nawet ostrożnych zwykle członków Rady Polityki Pieniężnej. - Na razie nie widzę presji cenowej - stwierdził Grzegorz Wójtowicz, członek RPP.

Na dodatek wiadomo, że wkrótce wskaźnik wzrostu cen znowu spadnie. W tym miesiącu bowiem weszła w życie obniżka akcyzy na alkohole - warunkiem skorzystania z niej jest obniżka cen tych produków. A to oznacza, że spadną ceny żywności, a wraz z nimi sama inflacja. Nie wiadomo, jak duży będzie to spadek - jest jednak spora szansa, że wskaźnik wzrostu cen będzie sporo niższy niż 1%.

Właściwie pewne jest także, że inflacja pozostanie niska do końca roku. Bez żadnego szoku cenowego - czyli gwałtownego wzrostu cen żywności czy ropy naftowej - nie przekroczy ona 2%. Zdaniem G. Wójtowicza, wyniesie 1,5-1,8%, jednak pojawiają się szacunki, że może to być niewiele ponad 1%.

W tej sytuacji RPP znowu będzie miała miejsce do obniżenia stóp procentowych. I stopy obetnie - zgodnie uważają analitycy. Jednak redukcja zapewne nie nastąpi w tym miesiącu. Analitycy twierdzą, że RPP poczeka na dane o inflacji w październiku, które pojawią się dopiero w listopadzie i wtedy obniży oprocentowanie w banku centralnym. Większość prognoz mówi o cięciu na poziomie 50 pkt. bazowych w przypadku podstawowej stopy - interwencyjnej. Obecnie wynosi ona 7,5%.

Reklama
Reklama

Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK

Wzrost cen żywności był nieco większy niż wynikało to z danych za drugą połowę września. Potaniały jednak alkohole, co może oznaczać, iż część producentów obniżyła ceny, nie czekając na spadek akcyzy. Także paliwa zdrożały bardziej niż oczekiwaliśmy, choć dla odmiany ceny użytkowania mieszkania i nośników energii wzrosły tylko o 0,2%, mimo że o tej porze roku zwykle drożeją bardziej. Te dane przejdą zapewne bez echa, bo rynek czeka przede wszystkim na wyniki referendum w Irlandii.

Jeśli chodzi o obniżkę stóp, to nastąpi ona raczej w listopadzie niż w październiku. W październiku bowiem inflacja się obniży, wg nas, do 1%. Na koniec roku wyniesie zaś 1,5%.

Piotr Kalisz, ekonomista PKO BP

Spodziewamy się, że inflacja w październiku spadnie do 0,7%. Przyczyni się do tego obniżka akcyzy na alkohole i opłat za rozmowy międzymiastowe. Sądzimy też, że RPP z redukcją stóp poczeka na dane o październikowej inflacji - czyli do listopada. Wtedy też będzie więcej informacji o sytuacji w gospodarce. Obniżka, naszym zdaniem, wyniesie około 50 pkt. bazowych. A inflację na koniec roku prognozujemy na ok. 1,1%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama