Zwyżka w III kwartale była mocniejsza zarówno od 8% uzyskanych w II kwartale, jak i od prognoz, również mówiących o 8%.
Spółki, takie jak Mitsubishi Electric czy Motorola rozwijają produkcję w Chinach, wykorzystując niskie koszty pracy. Tamtejszy rząd uważa, że gospodarka powinna rozwijać się w tempie co najmniej 7% rocznie, aby stworzyć miejsca pracy dla 8 mln bezrobotnych. Właśnie zagraniczne inwestycje mogą utrzymać to tempo, gdyż rząd próbuje zmniejszyć wydatki w ostatnich trzech miesiącach br.
Yao Jingyuan, główny ekonomista Krajowego Biura Statystycznego, przewiduje, że w obecnym kwartale tempo wzrostu spadnie w Chinach do 7,9% ze względu na zmniejszenie wydatków rządowych, dalsze zwolnienia z państwowych przedsiębiorstw i powiększającą się lukę między bogatymi i biednymi. - Po pięciu latach ciągłego rozwoju nieunikniony jest lekki spadek tempa wzrostu. Jedna trzecia ludności mieszkająca w miastach kupuje teraz dwie trzecie krajowego produktu - powiedział Yao.
Państwowe firmy od 1998 r. zwolniły ponad 25 mln pracowników, aby sprostać konkurencji zagranicznych rywali. Rząd próbował znaleźć im zatrudnienie i przyspieszyć wzrost, zwiększając wydatki. Tylko w pierwszych 9 miesiącach br. nakłady inwestycyjne państwa wyniosły 2,58 bln juanów (300 mld USD). Bezpośrednie inwestycje zagraniczne od stycznia do sierpnia br. wzrosły o 25,5%, do 34,4 mld USD.
Chiński eksport wzrósł we wrześniu o jedną trzecią, do 31,9 mld USD, głównie dlatego, że wciąż zwiększają sprzedaż za granicę fabryki należące do obcokrajowców. Dzięki tak dużemu popytowi z zagranicy produkcja przemysłowa wzrosła we wrześniu o 13,8%. Nadwyżka handlowa Chin zmniejszyła się jednak o 0,5%, do 2,12 mld USD, gdyż również o jedną trzecią wzrósł import. Znaczną jego część stanowiły dobra inwestycyjne.