"Widać wyraźnie, że wysokie poziomy złotego zachęciły do zakupu polskiej waluty i wyprzedaży dolara. Szczególną aktywność wykazały tu londyńskie banki" - uważa Andrzej Krzemiński, dealer BPH PBK. Decydujące dla kursu polskiej waluty w najbliższych tygodniach będą jednak wyniki sobotniego referendum w Irlandii oraz stanowisko Holandii w sprawie przyjęcia Polski do struktur unijnych na początku 2004 roku. "Uczestnicy rynku wstrzymali oddech przed sobotnim referendum. Uważamy, że w przypadku irlandzkiego "nie" możemy się spodziewać głębokiego osłabienia złotego o ponad 2 proc" -powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska. "Irlandzkie "tak" może wpłynąć na aprecjację polskiej waluty o 1-,5 proc." - dodała. W sobotę w Irlandii ponownie odbędzie się referendum w sprawie przyjęcia Traktatu Nicejskiego. Jego pełne wyniki mają być znane w niedzielę o 18.00. Traktat Nicejski wymaga ratyfikacji przez wszystkie kraje piętnastki. Dotychczas został zaakceptowany przez parlamenty wszystkich krajów unijnych z wyjątkiem Irlandii, która odrzuciła go w pierwszym referendum, w czerwcu 2001 roku. Dodatkowym zagrożeniem dla przyjęcia Polski do struktur unijnych na początku 2004 roku jest stanowisko Holandii w tej sprawie. Może ona wyłamać się na szczycie w Brukseli z koniecznego, jednomyślnego głosowania za rozszerzeniem Unii. Minister finansów Grzegorz Kołodko powiedział w piątek, że złoty jest nadal nadwartościowy, i spodziewa się dalszych obniżek stóp, które osłabią kurs polskiej waluty na dłuższą metę. Z comiesięcznej ankiety PAP wynika, że średnia prognoz kursu złotego wobec euro na koniec października wynosi 4,07, czyli jest bardzo zbliżona do kursu prognozowanego na koniec roku. Natomiast w przypadku dolara, ekonomiści przewidują 4,14 zł na koniec października i umocnienie złotego w następnych miesiącach do 4,08 za dolara. Wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski powiedział na początku października, że dewaluacja złotego przed wejściem Polski do unijnego mechanizmu kursowego ERM2 nie jest możliwa przy kursie płynnym. (PAP)