Z tego wynika, że vacatio legis rozporządzenia nie może być krótsze niż pół roku" - powiedział w poniedziałek PAP prezes Banasiński. Projekt rozporządzenia przygotowanego przez UOKiK, przekazanego teraz do konsultacji międzyresortowych i organizacjom pracodawców ma przystosować polskie przepisy do prawa Unii Europejskiej i znacznie zliberalizować je w zakresie sprzedaży m.in. nowych aut, części zamiennych i działalności warsztatów samochodowych. W projekcie rozporządzenia zapisano, że wejdzie ono w życie po 14 dniach od ogłoszenia, jednak, jak poinformował prezes, jest to termin stosowany standardowo, który na pewno ulegnie zmianie. Wydłużenie tego terminu jest konieczne, aby producenci i dealerzy mieli czas m.in. na renegocjację umów. Jednym z najważniejszych zapisów w projekcie rozporządzenia, który dotyczy porozumień między producentem a dealerem samochodowym, jest wprowadzenie zakazu narzucania dystrybutorowi przez producenta obowiązku sprzedaży wyłącznie samochodów tej jednej marki. Oznacza to, że pod swoim szyldem dealer będzie mógł oferować auta różnych marek. "Teraz producenci zgodnie z umową chcą, aby w salonach była tylko ich marka, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, aby było ich więcej" - powiedział Banasiński. Planowane zmiany umożliwią m.in. sprzedaż nowych aut w hipermarketach. Projekt rozporządzenia nie dopuszcza również narzucania dealerowi lub warsztatowi minimalnej albo ustalonej sztywnej ceny sprzedaży towaru. "Nie może być też tak, że autoryzowany warsztat będzie wykorzystywał tylko części oryginalne, powinien móc też inne" - powiedział Banasiński. Niemożliwe będzie też ograniczanie obszaru lub kręgu klientów, którym dystrybutor lub warsztat mogą sprzedawać towary. Prezes dodał, że planowane przepisy nie ograniczą jednak producentom możliwości prowadzenia przez nich samych sprzedaży tylko jednej marki, podobnie jak dealerom, jeśli wyrażą taką wolę. "W najbliższym czasie doprowadzimy do spotkania przedstawicieli producentów, dealerów i konsumentów. Spróbujemy wspólnie ustalić okres wejścia w życie tego rozporządzenia" - powiedział prezes. Dodał, że projekt znajduje się na początku drogi legislacyjnej. W połowie lipca Komisja Europejska zdecydowała, że handel samochodami i ich naprawy w Unii Europejskiej zostaną w ciągu trzech lat uwolnione od wielu dotychczasowych ograniczeń, co będzie sprzyjało zwiększonej konkurencji na tym dotychczas mocno regulowanym rynku. Decyzję poprzedziły konsultacje, w czasie których Komisja nieco złagodziła swoje zapędy liberalizacyjne pod naciskiem lobby koncernów samochodowych oraz broniących go rządów Francji i Niemiec. Sprzedaż samochodów pozostanie do 2010 roku bardziej regulowana niż większości innych towarów, co oficjalnie uzasadnia się wymogami bezpieczeństwa. Komisja nie zrezygnowała jednak z zasadniczej reformy rynku motoryzacyjnego, która zwiększy konkurencję i powinna doprowadzić do obniżki i zbliżenia cen w Unii (choć różnice utrzymają się ze względu na różne podatki). Pozwoli bowiem dealerom i warsztatom samochodowym częściowo uwolnić się od ograniczeń narzucanych przez producentów. Małgorzata Kwiatkowska (PAP)