Reklama

Na giełdach w USA kolejny dzień zwyżek

NOWY JORK (Reuters) - Poniedziałkowe sesje w USA zakończyły się zwyżkami, a główne indeksy zakończyły notowania na poziomie najwyższym od siedmiu tygodni. Wall Street odbiło się od niedawno osiągniętego dna i siedem z ośmiu ostatnich sesji zakończyło na plusie, co wyraźnie wzmacnia wiarę inwestorów w rychły koniec bessy. "Ruch w górę jest bardzo silny" - powiedział Rick Meckler, prezes firmy inwestycyjnej LibertyView, która zarządza aktywami wartymi około miliarda dolarów.

Publikacja: 22.10.2002 08:16

"Po raz pierwszy ruch ten jest tak wyraźny, że inwestorzy zaczynają wierzyć, iż w najbliższym czasie nie czekają nas kolejne spadki" - dodał.

Główne indeksy zamknęły się na poziomie najwyższym od 11 września 2002 roku. Według spółki MarketHistory.com, seria siedmiu zwyżek w ciągu ośmiu sesji ostatni raz zdarzyła się na amerykańskich giełdach w październiku 2000 roku. Trzy główne indeksy zakończyły na plusie dwa ostatnie tygodnie, zniżkując wcześniej przez sześć tygodni z rzędu.

Inwestorzy kupowali przede wszystkim akcje liderów poszczególnych branż, takich jak producent mikroprocesorów Intel, koncern motoryzacyjny General Motors i wielobranżowy konglomerat Honeywell. Od 9 października, kiedy to Dow Jones spadł do poziomu najniższego od pięciu lat, indeks amerykańskich blue-chipów zyskał już 18 punktów.

Jednym z powodów tej zwyżki są często lepsze niż oczekiwano wyniki spółek w trzecim kwartale. Według firmy Thomson First Call, jak na razie raporty przedstawiło 215 spółek wchodzących w skład indeksu Standard & Poor's 500.

Sześćdziesiąt procent z nich miało wyniki lepsze od oczekiwanych, co jest wynikiem lepszym od historycznej średniej, która wynosi 58 procent. Trzynaście procent spółek nie zrealizowało wcześniej zakładanych prognoz, podczas gdy średnia w ostatnich latach wynosiła 20 procent.

Reklama
Reklama

Rynek rozpoczął poniedziałkowe notowania od zniżek, które pogłębiły się jeszcze, kiedy indeks wyprzedzający koniunkturę spadł we wrześniu o 0,2 procent, a nie o 0,1 procent jak się wcześniej spodziewano.

Inwestorzy po krótkim czasie zapomnieli jednak o danych makroekonomicznych i wrócili do kupowania akcji. Ich nastroje poprawiła też oddalająca się perspektywa wojny z Irakiem. Ceny ropy spadły w poniedziałek, ponieważ coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że USA są gotowe do kompromisu w sprawie rezolucji ONZ dotyczącej Iraku.

Przedstawienie kompromisowej propozycji zapowiedział sekretarz stanu USA Colin Powell.

Indeks Dow Jones wzrósł o 2,59 procent do 8.538,24 punktu, zaś Nasdaq Composite zyskał 1,69 procent i zamknął się na poziomie 1.309,67 punktu.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama