Skarb państwa posiada obecnie 68 procent akcji LOT-u. Minister skarbu powiedział już, że spółka mogłaby wejść na giełdę w przyszłym roku, ale pod warunkiem, że do tego czasu uda jej się uporać z procesem restrukturyzacji. Udział skarbu państwa w firmie miałby docelowo spaść do nie więcej niż 10 procent.
Restrukturyzacja to jednak nie wszystko - zanim nastąpi giełdowy debiut, likwidator majątku Swissairu musi znaleźć chętnego na należący do upadłej szwajcarskiej firmy 25-procentowy pakiet akcji LOT-u.
"Przygotowujemy się już do wejścia na giełdę. Nasze priorytety to redukcja kosztów, wejście do sojuszu Star Alliance i zapewnienie konkurencyjności LOT-u w związku z "open skies" po wejściu do Unii Europejskiej" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Jan Litwiński.
"Do 2004 roku restrukturyzacja powinna być zakończona. Rozwiązane powinny być też sprawy własnościowe, czyli sprzedaż pakietu Swissairu" - powiedział.
Litwiński potwierdził, że spółka raczej nie znajdzie branżowego inwestora, bo nastroje w przemyśle lotniczym są wciąż nie najlepsze. Najbardziej realny scenariusz to przejęcie pakietu należącego do Swissairu przez inwestorów finansowych.