Z środowego zamknięcia widać, że wczoraj po raz kolejny zwyciężyli zwolennicy tej drugiej opcji.
"Jest wyraźny spór pomiędzy tymi, którzy wierzą w kontynuowanie wzrostów, a tymi którzy boją się kolejnego falstartu" - powiedział Hugh Johnson, szef działu inwestycji w First Albany Corp.
"Atmosfera jest aż gęsta od tego konfliktu" - dodał.
Kurs Intela, największego na świecie producenta mikroprocesorów, wzrósł o siedem procent. Dzień wcześniej sektor chipów mocno przeceniono z powodu pesymistycznej prognozy przedstawionej przez innego lidera branży - spółkę Texas Instruments.
Rynek zignorował raport Fed - Beżową Księgę - w której przedstawiciele amerykańskiego banku centralnego napisali, że we wrześniu i na początku października gospodarka USA nadal rozwijała się powoli, a rynek pracy i sektor sprzedaży detalicznej pogrążone były w stagnacji.